Na wschodzie Ukrainy wciąż leje się krew, Majdan kipi z oburzenia

Czy będzie kolejny rozejm?
Na Ukrainie wciąż nie ma przełomu w przywracaniu pokoju. Na wschodzie kraju nadal giną ludzie, cywile, ukraińscy żołnierze, a także separatyści: tylko dziś rano w ciężkich walkach zginęło dwóch żołnierzy i 150 separatystów. Są ranni, także cywile.
Na wschodzie kraju nadal giną ludzie, cywile, ukraińscy żołnierze, a także separatyści.
Stanislav Krasilnikov/ITAR-TASS/Forum

Na wschodzie kraju nadal giną ludzie, cywile, ukraińscy żołnierze, a także separatyści.

Rozejm, jaki ogłosił prezydent Petro Poroszenko, trochę dla podkreślenia wagi podpisanej w Brukseli umowy stowarzyszeniowej z Unią, przedłużony następnie o dalsze 72 godziny, żeby zaakcentować dobrą wolę Kijowa. Niestety, rozejm – choć akceptowany przez część separatystów – został wykorzystany do umocnienia ich pozycji, bez narażenia na reakcję ze strony wojsk rządowych. Zginęło 30 żołnierzy, zaatakowanych podstępnie, mimo zawieszenia broni.

W Kijowie Majdan aż kipiał ze wzburzenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną