Chiny znów straszą
Giełda w Szanghaju przeraziła inwestorów na całym świecie. Czy to powrót do gwałtownych turbulencji sprzed pół roku?
Giełda w Szanghaju musiała przerwać notowania, gdy główny indeks CSI 300 stracił ponad 7 proc.
huffting/Tumblr

Giełda w Szanghaju musiała przerwać notowania, gdy główny indeks CSI 300 stracił ponad 7 proc.

Na nowy rok w Chinach trzeba poczekać jeszcze ponad miesiąc, ale za to Chińczycy zdołali popsuć świętowanie na innych giełdach. Ich parkiet w Szanghaju musiał przerwać notowania, gdy główny indeks CSI 300 stracił ponad 7 proc. Aktywowany został wówczas specjalny mechanizm, mający przerwać spadki. W ten sposób Chińczycy zabezpieczają się na wypadek panicznej wyprzedaży. A taką przeżywali całkiem niedawno, bo w czerwcu i lipcu ubiegłego roku.

Kto inwestuje na szanghajskiej giełdzie, ten musi mieć ostatnio nadzwyczaj silne nerwy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną