Do kogo należy skarb z galeonu „San José”

Wrak kolonializmu
Kolumbia wyciąga z dna morza Świętego Graala poszukiwaczy skarbów – XVIII-wieczny galeon „San José”. A wraz z nim spór o europejskie zbrodnie w Ameryce Łacińskiej.
Jeden z protestów przeciw kultywowaniu postaci Krzysztofa Kolumba; rdzenni mieszkańcy Ameryk uważają go za przestępcę.
Kevork Djansezian/Reuters/Forum

Jeden z protestów przeciw kultywowaniu postaci Krzysztofa Kolumba; rdzenni mieszkańcy Ameryk uważają go za przestępcę.

Trzymasztowy hiszpański galeon „San José” pod eskortą mniejszych jednostek wypłynął w swój ostatni rejs 28 maja 1708 r. Zbliżała się pora huraganów i należało czym prędzej ruszać w drogę powrotną do Europy. Trasa miała wieść z Portobelo (dziś w Panamie) do hiszpańskiego Kadyksu. Załoga wiedziała, że musi zachować maksymalną ostrożność: na wodach Morza Karaibskiego brytyjska flota wojenna czyhała na skarby transportowane z Nowego Świata do Hiszpanii.

„San José” był wyładowany złotem, srebrem, szmaragdami i innymi kamieniami szlachetnymi. Dzisiejsze szacunki wartości 200-tonowego ładunku sięgają od 5 do nawet 17 mld dol. 8 czerwca, dzięki sprzyjającym wiatrom, wypłynął w stronę Cartageny, gdzie statek miał przejść niezbędne naprawy przed dalszą podróżą. Około trzeciej po południu obie floty – hiszpańska i brytyjska – spotkały się niedaleko wyspy Baru. Rozpoczęła się morska bitwa.

Około siódmej wieczorem, gdy Brytyjczycy byli niemal pewni, że za chwilę zajmą hiszpański galeon, pod jego pokładem doszło do eksplozji prochu. „San José” wraz ze skarbami i 600-osobową załogą zatonął błyskawicznie; ocalało zaledwie 11 szczęśliwców. Uważa się, że to najcenniejszy ładunek, jaki znajduje się na dnie wszystkich mórz. Zyskał miano „Świętego Graala Wraków”. Kolumbia, która dwa lata temu go odnalazła, właśnie rozpoczyna wydobywanie z niego skarbów. Niezbitym dowodem, że to „San José”, a nie inny galeon, są rzeźbione na lufach armatek delfiny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną