Świat

Wybory w Czechach. Populista Miloš Zeman zostaje na Hradzie

Miloš Zeman Miloš Zeman Milosz Zeman / Facebook
Dotychczasowy prezydent Republiki Czeskiej w powszechnych wyborach obronił swój mandat na drugą kadencję. Będzie głową państwa przez kolejnych pięć lat.

Zeman wygrał z powszechnie szanowanym prof. Jiřím Drahošem różnicą niewiele ponad jeden procent głosów, czyli w praktyce zagłosowało na niego o nieco ponad 180 tys ludzi więcej. To bardzo niedobra wiadomość i dla kraju, i dla całego regionu.

Były socjaldemokrata Zeman to bowiem populistyczny, ludowy trybun, który swoją ogromną popularność buduje na szczuciu. Szczuł głównie przeciw tzw. praskiej kawiarni, czyli czeskim elitom, na których określenie wylansował szereg sarkastycznych, jadowitych określeń: „słoneczkarze” (od słoneczka, które przy swoim autografie zwykle rysował znienawidzony Vaclav Havel), „witacze” (od rzekomo entuzjastycznego zapraszania do kraju uchodźców).

Pięć lat takiej retoryki w czasie europejskiego kryzysu znacząco pomogło w zdobyciu większości parlamentarnej przez zespół dziwnych ugrupowań, od populistów, przez regularnych komunistów, po partię walczącą z nieobecnym w Czechach „islamem”. W tej chwili to oni rozdają karty w wybranym w grudniu parlamencie.

Niebezpieczny układ poliyczny w Czechach

Wraz z powtórnym zwycięstwem Zemana domyka się więc nieobliczalny, niebezpieczny układ polityczny. W czeskim systemie prezydent ma ogromną rolę w mianowaniu premiera i sporą, zakulisową, w budowaniu koalicji. Premier Andrej Babisz (rządzący na razie bez wotum zaufania, tylko na podstawie prezydenckiej nominacji), na którym ciążą poważne zarzuty o wyłudzenie europejskich funduszy, może być teraz pewny wsparcia prezydenta w manewrach wokół tworzenia nowego gabinetu. Przeciwnik Zemana – Jirzi Drahoš – przed wyborami jasno deklarował, że jeśli wygra, nigdy nie nominuje na premiera człowieka ściganego przez policję i europejskie urzędy kontrolne. Zeman takich oporów nie ma.

Efekt jest taki, że teraz prawdopodobnie w ciągu paru tygodni albo miesięcy w Pradze pełnię władzy przejmą środowiska skonfliktowane z Unią Europejską, za to bardzo zainteresowane dobrymi stosunkami z Kremlem i Putinem. Zeman już robi w Unii za posłańca Putina, głosząc na przykład, że aneksja Krymu to „fakt dokonany”, i czas przejść nad nim do porządku dziennego.

W czasie kiedy Unia przeżywa kryzys, Czechy są kolejnym krajem Wschodu, który pogrąża się w chaosie i niepewności.

Nadzieją może napawać tylko dobry wynik Drahoša, który dzięki powszechnej mobilizacji niemal wygrał. W polityce jest debiutantem, ale widać wyraźnie, że trafił w oczekiwania sporej części społeczeństwa. Po ogłoszeniu wyników głosowania pogratulował swojemu konkurentowi, ale jednocześnie zapowiedział, że nie zamierza się wycofywać z życia publicznego.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama