Świat

Kobiety ruszą na ratunek niemieckiej polityce? Mini-Merkel spróbuje

Merkel i Kramp-Karrenbauer na konferencji prasowej Merkel i Kramp-Karrenbauer na konferencji prasowej Fabrizio Bensch/Reuters / Forum
Czy Angela Merkel, wskazując Annegret Kramp-Karrenbauer na sekretarz generalną CDU, właśnie namaściła swoją następczynię?

Najpierw była nominacja Andrei Nahlens na szefową SPD. Teraz sekretarz generalną CDU ma zostać Annegret Kramp-Karrenbauer. To krok w stronę „odmłodzenia” partii, ale komentatorzy postrzegają ten ruch jako wskazanie przez Angelę Merkel swojej następczyni.

„Raczej 40 niż 30” – zapowiedziała na konferencji prasowej Annegret Kramp-Karrenbauer, wkrótce druga osoba w CDU. Takie poparcie dla swojej partii teraz zamierza odzyskać. Annegret Kramp-Karrenbauer, w kraju mającym upodobanie do skrótowców nazywana po prostu AKK, nie wydawała się zaskoczona nominacją. Inaczej niż dziennikarze i komentatorzy.

Czytaj także: Merkel dogadała się z SPD. Jest szansa na nowy rząd?

Polityczna droga Annegret Kramp-Karrenbauer

Kramp-Karrenbauer jest znaną polityczką – wstąpiła do partii jako 19-latka, była wiceprzewodniczącą jej młodzieżówki krajowej w Kraju Saary, potem przewodniczącą CDU w rodzinnym Puettlingen, a od 2010 roku zasiada w ogólnoniemieckim prezydium partii. Ale w spekulacjach o następcy poważnie chorego Petera Taubera padały inne nazwiska. Tymczasem Annegret Kramp-Karrenbauer jest premierem niewielkiego Kraju Saary. Dodajmy, że bardzo popularną.

W historii CDU nie zdarzyło się, by premier landu przeszedł na wewnątrzpartyjne stanowisko. Decyzja Kramp-Karrenbauer może więc wskazywać – zauważają komentatorzy – że w rozmowach z kanclerz padło więcej słów, niż przekazano w oficjalnych komunikatach. Przede wszystkim to, że stanowisko sekretarz generalnej może być tylko krokiem do urzędu kanclerskiego.

Czy AKK zdetronizuje Merkel?

Na konferencji dziennikarzy podbiły spontaniczne uśmiechy Merkel i Kramp-Karrenbauer. A to za sprawą potknięcia kanclerz, która przedstawiając kandydatkę na stanowisko sekretarz generalnej, powiedziała, że „to pierwsza kobieta na tym stanowisku”. Drobna nieścisłość, bo pierwszą była... ona sama, o czym od razu jej przypomniano. Merkel machnęła ręką, Kramp-Karrenbauer przerwała swoje wystąpienie, nie mogąc powstrzymać wybuchu śmiechu. AKK tym razem tą pierwszą nie będzie.

A pionierką bywała często. Była pierwszą w historii szefową CDU w Saarze (od 2011 roku) i pierwszą w historii minister spraw wewnętrznych na szczeblu krajowym. Nierzucająca się w oczy polityczka, która bez szumu i ku zaskoczeniu osiąga wiele. Śladem kanclerz. „Dziewczynka Merkel?”, zastanawiają się media, nawiązując do przydomku, który kiedyś nadano obecnej kanclerz, uznając ja za niepozorny cień kanclerza Helmuta Kohla. Z czasem „dziewczynka Kohla” zdetronizowała mentora. Czy historia może się powtórzyć?

Kramp-Karrenbauer jest podobna pod wieloma względami do aktualnej kanclerz: rzeczowa, zrównoważona, łagodzi spory. Należy do tego samego liberalnego skrzydła partii. „Mini-Merkel”, nazywają ją niektórzy. Z drugiej strony – w odróżnieniu od Merkel w ważnym dla konserwatystów temacie polityki wewnętrznej i bezpieczeństwa jej poglądy są zachowawcze (choć w momencie największego kryzysu migracyjnego pozostała lojalna wobec kanclerz i opowiadała się przeciw zamknięciu granic dla uchodźców). I przede wszystkim jest przykładną katoliczką z zachodnich Niemiec, z mężem inżynierem i trójką dzieci – co nadal budzi przychylność „starych”, chrześcijańskich demokratów.

Sceptycy w CDU są w mniejszości

Obie polityczki zdają się świetnie rozumieć. Komentatorzy są przekonani, że jeżeli to nie szczera sympatia, to na pewno obustronne uznanie. Kramp-Karrenbauer dwukrotnie wygrała wybory do parlamentu krajowego (Landtagu) – i to z wynikiem o kilka punktów procentowych wyższym, niż zapowiadały sondaże. W wyborach w 2017 roku CDU z Kramp-Karrenbauer uzyskuje prawie 41 proc. głosów. O 5 proc. więcej niż w poprzednich i o 11 proc. więcej niż SPD. To musiało się Merkel spodobać.

Wobec nominacji Kramp-Karrenbauer niektórzy członkowie CDU pozostają sceptyczni. W przypadku 55-letniej polityczki, tylko o osiem lat młodszej od Angeli Merkel, trudno mówić o faktycznym „odmłodzeniu” gór partyjnych, czego członkowie partii żądali od czasu nieudanych dla partii wyborów. Część z nich obawia się, że premier Saarlandu będzie marionetką kanclerz.

Ale sceptycy są w mniejszości. Wybór chwalą zarówno przedstawiciele liberalnego, jak i konserwatywnego skrzydła partii. To ostatnie coraz częściej krytykowało Merkel i jej politykę, również wynegocjowana przez nią umowę koalicyjna z SPD. Sama Kramp-Karrenbauer brała udział w negocjacjach i otwarcie umowy broni, ale zapowiada twardą politykę wobec koalicjanta.

64 proc. członków CDU/CSU uważa, że Kramp-Karrenbauer nadaje się na następczynię Angeli Merkel. W niemieckim społeczeństwie wiara w nową sekretarz jest mniejsza – na stanowisku kanclerz widzi ją 43 proc., 36 proc. uważa, że nie pasuje do tej funkcji. Kramp-Karrenbauer brak doświadczenia w berlińskich kręgach. To trudniejsze niż bycie politykiem regionalnym czy europejskim, co pokazuje ostatni przykład Martina Schulza, osiągającym sukcesy w Brukseli, ale przegrywającym w Berlinie. Ale Angela Merkel też długo pozostawała niedoceniona. Może i mini-Merkel wyrośnie, spekulują komentatorzy.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama