Neapol tonie w śmieciach

Duce by tu posprzątał
Góry odpadków, które wyrosły w Neapolu, są najlepszym dowodem na istnienie dwóch Italii: Północna żyje z mody i samochodów, a w Południowej fortuny robi się na dławiącym dech w piersiach bałaganie. Czy ten wielki śmietnik za chwilę się nie rozsypie?

Wygląda to tak, jakby miasto usiłowało wypocić jakąś straszną chorobę. Białe, niebieskie, żółte i czarne worki na śmieci wysypują się z jego wnętrza i zbierają jak cuchnące krople na skórze. Niektóre z worków, piętrzących się w metrowych stosach na ulicach i placach, są mocno zawiązane, wypukłe od fermentacji. Z innych zawartość wylewa się na chodnik i jezdnię. Wysypują się resztki ryb i mięsa, zgniłe warzywa, spleśniałe kawałki pizzy, podarte majtki, baterie i tampony.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną