Koreańska eksplozja jądrowa

Żałosna próba
Nuklearny wybryk tyrana KRLD, Kim Dzong Ila zasługuje na poważniejszą operację, niż sankcje.

Północnokoreańska agencja informacyjna KCNA podała, że w KRLD dokonano 25 maja br. o 9.45 rano czasu miejscowego, drugiej już eksplozji jądrowej w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Sejsmografy odnotowały wybuch o sile 4,5 w skali Richtera, co odpowiada trzęsieniu ziemi średniej intensywności, ale ładunek nuklearny o sile 20 kiloton musiał być dwukrotnie mocniejszy od bomby zrzuconej na Hiroszimę w 1945 r.

Od zdolności odpalenia ładunku podziemnego tej mocy do możliwości użycia go przy zastosowaniu środków przenoszenia (rakiety, okręty podwodne, samoloty) odległość jest niestety niezbyt wielka, bo KRLD dysponuje rakietami (chińskiego projektu) o zasięgu 7000 kilometrów. Wybryk tyrana KRLD, Kim Dzong Ila, który już po raz drugi od dnia objęcia prezydentury USA przez Baracka Obamę, zakpił z jego propozycji obniżenia do minimum zapasów arsenału nuklearnego, zasługuje na poważniejszą operację, niż sankcje.

Pierwsza próba - z odpaleniem rakiety, która miała wynieść na orbitę sztucznego satelitę ziemi, zakończyła się blamażem. Eksplozja podziemna jest żałosnym gestem, któremu - niestety - nie przeszkodziła Chińska Republika Ludowa, a tylko ona może użyć hamulca w odniesieniu do KRLD. Bo inaczej Korea Południowa będzie zmuszona do przyjrzenia się ma nowo doktrynie odstraszania nuklearnego. 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj