Przemówienie programowe Netanjahu

Wirtualna Palestyna?
Tak jak diabeł boi się święconej wody, tak premier Izraela Beniamin Netanjahu obawia się głośno powiedzieć 'Palestyna'.

W ubiegłą niedzielę, podczas pólgodzinnego przemówienia programowego, słowo to raz tylko ześlizgnęło mu się z języka. Wprawdzie nie przypadkowo, bo jakiś haracz musiał zapłacić prezydentowi Obamie, ale także bez jakiejkolwiek obowiązującej treści, bo prawicowo-narodowi koalicjanci z uwagą patrzyli mu na usta. W chwili przymusowej słabości obiecał Palestyńczykom prawo do własnego hymnu narodowego i własnej flagi, ale nie bardzo wiadomo, gdzie ją będą wywieszać, skoro Zachodni Brzeg nazwał „ojczyzną  praojców", w której Żydzi mają historyczne prawo do osiedlania się, a Jerozolimę „zjednoczoną na zawsze" uznał za stolicę Izraela.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną