Sikorski na Ukrainie

Złoty róg
Szef dyplomacji Radosław Sikorski przypomina, że Ukraina zmarnowała dwukrotnie okazję doszlusowania do Europy i warto, by nie przegapiła kolejnej szansy.

Nie wydaje się, żeby ukraińscy liderzy, prezydent Juszczenko, pani premier Tymoszenko czy lider opozycji Janukowycz nadmiernie przejęli się tym, co mieli im do powiedzenia ministrowie spraw zagranicznych Polski i Niemiec, Sikorski i Steinmeier, którzy w misji rozjemczej złożyli wizytę w Kijowie. Można powiedzieć, że po wizycie pozostało więcej pytań i wątpliwości niż przed nią. Z politycznym kryzysem wewnętrznym poradzimy sobie sami - zasygnalizowali ukraińscy liderzy. Jedynie deputowany Arsenij Jaceniuk, nowa (a z pewnością młoda) twarz na ukraińskiej scenie, trochę znikąd kandydat do prezydentury w nadchodzących wyborach prezydenckich akcentuje, że Ukraina musi bałagan, jaki tu zapanował posprzątać sama i w sposób demokratyczny, bez łamania konstytucji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną