WTO pozwala na chuligaństwo Rosji
Złudzenia pryskają
Przez najbliższy rok Rosja nie wpuści na swój rynek żywności z krajów, które wprowadziły wymierzone w nią sankcje. Czyli z USA, Unii Europejskiej, Kanady, Japonii itd. Szlaban jednak nie jest szczelny i totalny, dokładną listę płodów rolnych objętych embargiem oraz krajów ich pochodzenia ma przygotować rosyjski rząd.
Warzywa z Zachodu niemile widziane w Rosji
North Charleston/Flickr CC by 2.0

Warzywa z Zachodu niemile widziane w Rosji

Zapewne zależeć ona będzie nie tyle od niezbędności towaru, ile stopnia „wrogości” danego kraju wobec Rosji, ocenionego przez nią samą. Przykłady już są. Obok amerykańskiej brandy na liście znalazły się holenderskie sery. Nie można więc mieć wątpliwości, że towarów z Polski znajdzie się na niej szczególnie dużo. Zagrożony jest zwłaszcza drób. Handlowe armaty przeciwko nam Rosja kieruje wyjątkowo chętnie.

Do tego już przywykliśmy. Co jakiś czas rosyjski nadzór fitosanitarny wprowadza kolejne embargo. A to na wieprzowinę, a to na jabłka, kalafiory czy kapustę. Do tej pory jednak próbowano to uzasadnić jakimiś argumentami merytorycznymi. Mało wiarygodnymi, ale jednak. W przypadku wieprzowiny było to znalezienie w naszym kraju dwóch dzików, padłych z powodu afrykańskiego pomoru świń. Z kolei jabłka i warzywa miały zawierać nadmierne ilości pestycydów oraz azotanów.

Teraz zrezygnowano nawet z pozorów. Zakaz importu, który teraz zamierza wprowadzić Rosja, jest po prostu gospodarczym chuligaństwem. Jeszcze do niedawna w dzisiejszych czasach w ogóle niewyobrażalnym. Zdumiewa tym bardziej, że Rosja wiele lat starała się o członkostwo w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Przynależność do tego grona bardzo ułatwia bowiem handel ze światem. Jego członkowie nie stosują wobec siebie ceł, kontyngentów ani innych barier, utrudniających wejście na swoje rynki. Nie wszyscy chcieli w tym gronie widzieć Rosję. Przeważyła jednak wiara, że  przyjęcie jej do WTO ucywilizuje jej stosunki handlowe ze światem. Że Rosja będzie zmuszona grać fair. Teraz te złudzenia pryskają.

Rosja z przywilejów wiążących się z przynależnością do WTO chętnie korzysta, ale nie gra fair. Kwestionując tym cały światowy ład.

Jeśli WTO nie powie Rosji „dość, tak nie wolno”, po prostu straci rację swojego istnienia.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj