Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Wybory w Sądzie Najwyższym. Falstart kontrolowany

Sąd Najwyższy w Warszawie Sąd Najwyższy w Warszawie Mariochom / Wikipedia
Małgorzata Manowska zrezygnowała z kandydowania, bo wtedy Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN musiałby zwołać sędzia wyznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego. A to oznaczałoby konieczność uzyskania kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.

Z powodu braku kworum nie wybrano kandydatów na następcę Małgorzaty Manowskiej, Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Nie jest to zaskoczenie: wiadomo było, że wybory – z powodu ich nielegalności – zbojkotują „starzy” sędziowie.

Czytaj też: Bój o Sąd Najwyższy

Apel o uzdrowienie

Tych „starych” sędziów jest dzisiaj w Sądzie Najwyższym 35. Oświadczenie o odmowie uczestnictwa w Zgromadzeniu Ogólnym podpisało 29 z nich. Ma ono cztery strony z podpisami i zawiera prawne uzasadnienie nielegalności zgromadzenia z powołaniem się na przepisy ustawy o SN, Konstytucji i wyroki międzynarodowych Trybunałów.

Najważniejsze punkty tej argumentacji:

1. Zgromadzenie zwołała osoba powołana na urząd I Prezesa SN z naruszeniem Konstytucji i ustawy o SN z 2017 r. Tu podpisani sędziowie przypominają, że podczas poprzednich wyborów (w 2020 r.) nie dopuszczono do głosowania przez zgromadzenie uchwały o przedstawieniu prezydentowi pięciu kandydatów, więc jego przewodniczący przedstawił prezydentowi Andrzejowi Dudzie ich listę samowolnie, bez zgody Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Głowa państwa zignorowała te proceduralne wady i powołała na stanowisko I Prezesa SN Małgorzatę Manowską.

2. Zamiar przeprowadzenia Zgromadzenia z udziałem neosędziów powoduje, że nie będzie ono stanowiło tego ciała w rozumieniu art. 183 Konstytucji ani organu samorządu w rozumieniu ustawy o SN (art. 16 par 2).

3. Sędziowie podpisani pod Oświadczeniem przywołują wyrok TSUE z 18 grudnia 2025 r. w sprawie z wniosku Komisji Europejskiej przeciwko Polsce dotyczącej legalności TK. W tym wyroku stwierdzono, że „z punktu widzenia prawa Unii naruszenie prawa krajowego przy wyborze prezesa sądu, takiego jak TK, prowadzi do naruszenia niezawisłości i bezstronności sądu, którym on kieruje. Owe naruszenia to – powtórzmy – uchybienia w procesie wyborczym i udział w nim osób wadliwie powołanych na stanowiska sędziowskie.

Sygnatariusze wtorkowego oświadczenia przypominają, że wszyscy obecni prezesi Izb Sądu Najwyższego wybrani są w wadliwej procedurze. I że złożona z samych neosędziów Izba Kontroli Nadzwyczajnej – według orzeczeń TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – nie jest sądem, a mimo to nadal istnieje w SN i jej członkowie uczestniczą w wyborach kandydatów na I Prezesa SN.

Oświadczenie sędziowie kończą wezwaniem: „Po raz kolejny apelujemy do wszystkich władz polskiego państwa o uzdrowienie ważnej dla obywateli części tego państwa, jaką jest sądownictwo, w tym Sąd Najwyższy. Do czasu, w którym to uzdrowienie nie nastąpi, nie będziemy brali udziału w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów SN i zgromadzeniach poszczególnych Izb SN”.

Czytaj też: Prawo i pięść Nawrockiego

PiS we współpracy z Dudą

Pomimo tego bojkotu wybory następcy Manowskiej nie są zagrożone. W 2017 r. ówczesna władza, czyli PiS Kaczyńskiego iSuwerenna Polska Ziobry w ścisłej współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą, uchwaliła taki tryb wyboru kandydatów na I Prezesa SN, by uniemożliwić jego zablokowanie. I przede wszystkim wymusić na Zgromadzeniu Ogólnym wybranie takiej liczby (aż pięciu) kandydatów na I Prezesa, by prezydent miał gwarancję znalezienia człowieka, który będzie kierował SN w sposób mu odpowiadający.

Kiedy uchwalano te przepisy, w SN zdecydowaną większość stanowili „starzy” sędziowie, czyli powołani z rekomendacji legalnej Krajowej Rady Sądownictwa. Dlatego proces wyboru I Prezesa SN przewiduje, że w kolejnych głosowaniach może go wybrać zaledwie 32 sędziów (obecnie wszystkich jest 91). Po prostu zapisano trzy wielkości kworum: najpierw 84, potem 76, a na koniec 32 sędziów.

Dziś zaczęliśmy od tej pierwszej liczby. Jutro kworum będzie wynosić 76, ale w czwartek już tylko 32. Wszystkich neosędziów jest teraz w SN 56: wybór kandydatów nastąpi więc za dwa dni.

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal Prawo.pl, w wyborach kandydatów na I Prezesa SN startują neosędziowie: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Agnieszka Góra-Błaszczykowska, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki. Z naszych informacji wynika, że dogadany z ludźmi prezydenta Karola Nawrockiego jest prezesa Izby Karnej SN Zbigniew Kapiński.

Małgorzata Manowska zrezygnowała z kandydowania, bo wtedy Zgromadzenie Ogólne musiałby zwołać sędzia wyznaczony przez prezydenta Karola Nawrockiego, a to oznaczałoby konieczność uzyskania pod tym wyznaczeniem kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.

***

Lista sędziów podpisanych pod oświadczeniem o odmowie uczestnictwa w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN:

Michał Laskowski
Jarosław Matras
Dariusz Dończyk
Jacek Błaszczyk
Tomasz Artymiuk
Barbara Skoczkowska
Marek Pietruszyński
Karol Weitz
Agnieszka Piotrowska
Andrzej Stępka
Dariusz Zawistowski
Monika Koba
Jerzy Grubba
Kazimierz Klugiewicz
Dariusz Świecki
Roman Trzaskowski
Waldemar Płuciennik
Grzegorz Misiurek
Piotr Prusinowski
Bohdan Bieniek
Dawid Miąsik
Paweł Wiliński
Paweł Grzegorczyk
Małgorzata Wąsek-Wiaderek
Eugeniusz Wildowicz
Władysław Pawłak
Zbigniew Puszkarski
Włodzimierz Wróbel
Marta Romańska
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną