Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Najchętniej odwiedzane muzea na świecie w 2023 r. Komu spadło, gdzie urosło?

Muzea Watykańskie Muzea Watykańskie Nicolas Hoizey / Unsplash
Ukazało się właśnie długo wyczekiwane zestawienie 100 muzeów sztuki, które w skali świata zdołały przyciągnąć najwięcej gości. Znalazły się w nim też polskie instytucje.

Jak co roku na przełomie marca i kwietnia portal „The Art Newspaper” opublikował zestawienie najchętniej odwiedzanych muzeów na świecie. Przede wszystkim widać, że wraca powoli frekwencyjna norma sprzed 2020 r. Co więcej, praktycznie wszystkie muzea zanotowały dwucyfrowe skoki procentowe w porównaniu z 2022.

W przypadku znacznej części muzeów do frekwencji z 2019, czyli ostatniego roku przed wybuchem pandemii covid-19, już niewiele zabrakło. A można też wskazać szereg przykładów, gdy nastąpiło przebicie liczby gości. Weźmy Nowy Jork – tamtejsze Metropolitan Museum of Art zanotowało o 10 proc. więcej odwiedzin niż w 2019 r.

Czytaj też: Nowoczesne muzea sztuki. Czyli jakie?

Miliony w muzeach

Największą liczbą gości znowu może jednak chwalić się Luwr, który nie schodzi z pozycji lidera. Do muzeum przybyło blisko 9 mln gości (dokładnie 8,86 mln), 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Względem 2019 to wciąż spadek na poziomie 8 proc. A do rekordowego 2018, kiedy ponad 10 mln osób złożyło w Luwrze wizytę, zabrakło jeszcze więcej.

Drugie miejsce zajmują Muzea Watykańskie – w zeszłym roku liczba gości tutaj wyniosła prawie 6,8 mln, raptem 2 proc. mniej niż w 2019 i aż jedną trzecią więcej w porównaniu z rokiem poprzednim. Podium zamyka British Museum w Londynie, które odwiedziło 5,82 mln osób. Tutaj też skok jest znaczący, w porównaniu z 2022 r. wynosi ponad 40 proc. Jeśli natomiast spojrzeć na ostatni rok przed pandemią, liczba gości w ubiegłym roku była mniejsza o 7 proc.

Całe podium należy zatem do Starego Kontynentu, w pierwszej dziesiątce najchętniej odwiedzanych muzeów aż siedem znajduje się w Europie, po dwa w Paryżu i Londynie. W przypadku francuskiej stolicy to poza Luwrem jeszcze Musée d’Orsay (siódme miejsce, 3,87 mln gości), tymczasem angielska metropolia obok British Museum przyciąga poświęconą sztuce nowoczesnej i plasującą się na piątym miejscu galerią Tate Modern (4,74 mln).

Jakie muzea spoza Starego Kontynentu zdołały wejść do ścisłej czołówki? Tuż za podium uplasowało się wspomniane Metropolitan Museum of Art (czwarte miejsce, 5,36 mln gości), które jako ostatnie na świecie zdołało przekroczyć granicę 5 mln gości. Mało tego, zaliczyło imponujący wzrost liczby gości na poziomie 67 proc. rok do roku. National Museum of Korea w Seulu (4,18 mln) jest globalnym numerem sześć i jedyną instytucją z Azji w ścisłej czołówce. National Gallery of Art w Waszyngtonie z 3,83 mln zwiedzających zajęło ósmą pozycję na liście. Ostatnie dwa miejsca należą do madryckiego Prado (3,34 mln) i petersburskiego Ermitażu (3,27 mln). Tak prezentuje się pierwsza dziesiątka. Jak wygląda druga?

Czytaj też: Zamki w szranki! Kraków kontra Warszawa

Stare i nowe twarze

Otwiera ją Victoria and Albert Museum w Londynie (3,11 mln). Zresztą łącznie aż pięć z dwudziestu najchętniej odwiedzanych muzeów znajduje się właśnie w angielskiej stolicy. 12. miejsce zajęła The National Gallery z liczbą gości mniejszą o zaledwie kilkanaście tysięcy. Nadmieńmy, że to ostatnie muzeum, gdzie udało się przekroczyć granicę 3 mln gości. Z kolei na 16. miejscu znalazł się Somerset House (2,73 mln). Wynik Londynu jest obiektywnie imponujący; w pierwszej dwudziestce Paryż ma dwa, a Nowy Jork trzy muzea mniej niż Londyn.

Nowojorska MoMA zbliżyła się do granicy 3 mln gości (2,84 mln), notując 30-proc. skok w porównaniu z rokiem poprzednim. Innym ciekawym przypadkiem jest otwarte pod koniec 2021 r. muzeum sztuki M+ w Hongkongu. Jedno z najmłodszych na liście, zdążyło już zanotować blisko 2,8 mln gości i zajęło 15. miejsce w globalnym rankingu. Wynik, nie popadając w przesadę, fenomenalny. Naprawdę niewiele zabrakło, żeby M+ uplasowało się wyżej niż MoMA otwarta w 1929 r. Nie można wykluczyć, że stanie się tak w 2024 r. i miałoby to niebagatelny wymiar symboliczny: Hongkong detronizujący Nowy Jork. Warto podkreślić, że muzeum prześcignęło takie instytucje jak Galeria Uffizi czy Rijksmuseum.

Spójrzmy na ten ostatni przypadek. W Amsterdamie zanotowano 2,7 mln gości, co oznacza rok do roku skok o ponad połowę (53 proc.). Co może ciekawsze, Rijksmuseum ubiegły rok zakończyło praktycznie z taką samą frekwencją jak 2019. Słabszy wynik zaliczyło z kolei paryskie Centrum Pompidou: 2,62 mln gości (kilkunastoprocentowy spadek). Do wyniku sprzed wybuchu pandemii zabrakło 20 proc. Tuż za słynnym muzeum w Paryżu usytuował się... Kraków.

Czytaj też: Walą się pisowskie pomniki dumy narodowej

Polskie akcenty

To wiadomości dobre, a wręcz bardzo dobre: na 20. miejscu znalazł się Zamek Królewski na Wawelu, który odwiedziło 2,56 mln gości. To jedno z muzeów, które zaliczyło największy skok frekwencyjny w porównaniu z 2019 r. (mówimy o ponad 60-proc. wzroście). Kraków pokonał m.in. tokijskie National Art Centre czy zlokalizowane w Edynburgu National Museum of Scotland. Tylko nieco gorzej wypadł Zamek Królewski w Warszawie, który nieznacznie przekroczył granicę 2 mln gości (25. miejsce w rankingu). Muzeum Narodowe w Krakowie znalazło się na 37. miejscu (1,65 mln gości). Bardzo niewiele zabrakło, żeby zanotowało wynik lepszy od mieszczącego się w Amsterdamie Van Gogh Museum – różnica wyniosła ledwie 40 tys. gości. Do najchętniej odwiedzanego muzeum w Niemczech, czyli otwartego w 2021 r. berlińskiego Humboldt Forum, zabrakło nieco mniej niż 50 tys.

Zastanawia, gdzie w tym prestiżowym zestawieniu podziało się stołeczne Muzeum Narodowe... Przypomnijmy, że w 2023 r. odwiedziło je przecież – wedle jego własnych wyliczeń – ponad 2 mln gości, powinno się więc znaleźć w okolicach 25. miejsca. Portal „The Art Newspaper” zastrzega, że w raporcie znalazły się tylko te instytucje, które podzieliły się danymi frekwencyjnymi. Może tu leży przyczyna?

Liczby tak czy owak dowodzą, że muzea w Polsce przyciągają tłumy i wcale nie odstają od reszty kontynentu czy globu. Przynajmniej w przypadku Zamku Królewskiego na Wawelu granica 3 mln wydaje się całkiem osiągalna i jest raczej kwestią czasu. Tak trzymać!

Czytaj też: Muzea bezużyteczne, a niezbędne. Najnowsze skandale tylko to potwierdzają

Ciąg dalszy wzrostów

Z wyliczeń „The Art Newspaper” wynika, iż setkę najchętniej odwiedzanych muzeów na świecie w 2023 r. łącznie zobaczyło 175 mln osób, kilkadziesiąt milionów więcej niż rok wcześniej. Co prawda w 2019 było to przeszło 230 mln, ale w tym roku najpewniej będziemy obserwować ciąg dalszy wzrostów i padną nowe rekordy frekwencyjne.

Niekwestionowanymi liderami pozostają, podsumowując, Londyn i Paryż, które mogą się pochwalić odpowiednio dziewięcioma i ośmioma muzeami w zestawieniu setki najchętniej odwiedzanych placówek tego typu na świecie. Te liczby mogą przyprawić o zawrót głowy. Po cztery muzea na liście mają Madryt, Nowy Jork i Waszyngton. W skali świata prawie 70 przekroczyło w ubiegłym roku granicę miliona gości. Wynik rzędu 2 mln zanotowano już w prawie w 30 przypadkach. Mieliśmy w tym nie taki mały udział. Instytucje w Polsce i na świecie znowu są oblegane przez tłumy bez maseczek czy przyłbic.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Łomot, wrzaski i deskorolkowcy. Czasem pijani. Hałas może zrujnować życie

Hałas z plenerowych obiektów sportowych może zrujnować życie ludzi mieszkających obok. Sprawom sądowym, kończącym się likwidacją boiska czy skateparku, mogłaby zapobiec wcześniejsza analiza akustyczna planowanych inwestycji.

Agnieszka Kantaruk
23.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną