Recenzja książki: Mary Karr, „Klub Łgarzy”
Karr nie dłubie w swoich ranach śrubokrętem, tylko pędzelkiem z sobolowego futra, takim samym, jakim jej matka, niespełniona malarka, próbowała realizować swoje ambicje.
Karr nie dłubie w swoich ranach śrubokrętem, tylko pędzelkiem z sobolowego futra, takim samym, jakim jej matka, niespełniona malarka, próbowała realizować swoje ambicje.
To była bardzo ważna książka w Ukrainie, bo zbiera głosy znanych pisarzy i pisarek o początku wojny.
Marcin Napiórkowski jak mało kto rozumie zasady funkcjonowania mitów w zbiorowej wyobraźni i potrafi o nich opowiadać.
Autor książki błyskotliwie obnaża paradoksy ludzkiej tożsamości.
Rejmer pokazuje z wielką wnikliwością życie na krawędzi.
„Bezduszni” to przejmujący reportaż, w którym Kalina Błażejowska opisuje szeroko zakrojoną akcję likwidowania szpitali psychiatrycznych i domów opieki w okupowanej Polsce.
Nawet antybohaterowie mają w sobie coś, dzięki czemu odczuwamy z nimi bliskość.
Można ten soczysty kryminał czytać jak przypowieść o nieprzewidywalności losu.
Nowy, już jedenasty tom serii jest napisany według stałego schematu: w miasteczku lub jego okolicy popełniona zostaje zbrodnia, która ma swoje korzenie w innej zbrodni sprzed lat
„Sokół maltański”, najważniejsze z dzieł Hammetta, to surowa esencja kryminału.
Izaak Babel posłużył autorowi do przyjrzenia się rosyjskiemu światu i nagle okazuje się, że niewiele zmieniło się w jego porządku od 1920 r.
Ile z tego da się jeszcze uratować? – to pytanie dręczy podczas lektury, ale na razie nie ma na nie odpowiedzi.
Fantastyczne realia, brawurowo poprowadzona akcja i para bohaterów, których losy, choć opowiadane oddzielnie, splatają się nierozerwalnie.
Opowieść Pazińskiego sprawia, że możemy patrzeć na obrazy z różnych stron, zresztą nie tylko na obrazy, ale na wszystkich, którzy przeglądali się w tym malarstwie, i wreszcie na nas samych.
Dickensowski „remiks” ma potężną moc, porusza i otrzeźwia.
„Stramer” Mikołaja Łozińskiego, laureata Paszportu POLITYKI, doczekał się kontynuacji w postaci powieści „Stramerowie”, która opowiada wojenne i tużpowojenne losy sześciorga rodzeństwa.
W polskim przekładzie udało się zachować liryzm, karaibski patois i łamany angielski, wyczuwalny na języku dramat życia w poczuciu wstydu i humor.
W nowej powieści Wojciecha Chmielarza po raz trzeci pojawia się Bezimienny, twardziel o tajemniczej przeszłości, stalowych pięściach i sercu wrażliwym na ludzką krzywdę.
Autorka licznych romansów obyczajowych stworzyła już także trzyczęściową serię kryminałów z policjantką Wierą Jezierską w roli głównej. „Pomroka” jest otwarciem kolejnego cyklu, „Sprawy Soni Kranz”, której bohaterką jest również policjantka.
Yanagihara umie sprawić, że wyobraźnia pracuje.