Recenzja wystawy: „Władcy snów. Symbolizm na ziemiach czeskich 1880–1914”
Wróżę tej wystawie dużą popularność, bo wychowani na Malczewskim czy Mehofferze Polacy do symbolizmu mają słabość.
Wróżę tej wystawie dużą popularność, bo wychowani na Malczewskim czy Mehofferze Polacy do symbolizmu mają słabość.
Trochę szkoda straconej szansy, bo sam temat był strzałem w dziesiątkę.
Wystarczy chwila, by uzmysłowić sobie, że niemal cała sztuka opierała się i opiera na ego artysty.
Projekt artystyczny – ten termin chyba najlepiej charakteryzuje prace realizowane przez Katarzynę Kozyrę, laureatkę Paszportu POLITYKI z 1997 r.
Kolejne spotkanie z tą niepokojącą i wyrafinowaną sztuką.
Szalone, niepokojące, intrygujące, podszyte egzystencjalizmem.
Na wystawie zebrano prace polskich artystów powstałe w ostatnich 20 latach, które drażnią naszą wrażliwość, naruszają normy i reguły społeczne.
Każdy plakat stanowił zaproszenie do intelektualnej gry, szarady, pełnej niedomówień, aluzji, skojarzeń.
Artystka wciąga widzów w swój świat jak wir rzeczny.
Artystyczny wachlarz, od Stażewskiego i Gierowskiego, przez Tarasewicza i Modzelewskiego, po Radziszewskiego i Bańdę.
Na okrągły jubileusz najlepiej pasuje wystawa retrospektywna.
Ważne wydarzenie w polskiej sztuce współczesnej. Po raz pierwszy w historii prestiżowa europejska galeria zaprosiła naszego rodzimego kolekcjonera, by pochwalił się tym, co zgromadził.
Krakowska wystawa godnie przypomina tego niezwykłego twórcę. Blisko stu pracami pozbieranymi z 30 różnych kolekcji.
Twórcy znani z szalonej wyobraźni tym razem powściągnęli fantazję i pod surowym okiem konserwatora zabytków idealnie sprzęgli tradycję i wymogi historycznego miejsca ze współczesną sztuką.
Kurator potraktował swoje bogate i wartościowe muzealne zbiory tak, jak dziecko traktuje wielkie pudło z klockami Lego: można łączyć wszystko ze wszystkim i tworzyć z nich najprzeróżniejsze budowle.
Opowieść o świecie, w którym jesteśmy tak głęboko zatopieni, że wiele nam ucieka.
Pochodzą z różnych stron świata, opowiadają o różnych ważnych sprawach, ciekawie, boleśnie, zaskakująco, a nawet szokująco.
43 twórców i ich prace, powstałe wyłącznie po 2000 r., a więc rzeczywiście pachnące jeszcze grafitem.
Opłacało się czekać aż dwa lata na nową odsłonę galerii prezentującej sztukę wieków średnich.
Sztuka przechodzi tu płynnie w naukę i na odwrót.