Ludzie i style

Zawodnik Covid z numerem 19 na koszulce

Puste trybuny podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020 Puste trybuny podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020 Kim Kyung-hoon / Reuters / Forum
Właściwie nie ma sensu wymieniać, co zostało zawieszone, przełożone lub odwołane. Swoiste szczęście mają ci, którym można było ogłosić koniec sezonu.

Ze sportowych kanałów telewizyjnych znika napis „live”. Gazety pełne są zapowiedzi imprez, które się nie odbędą. Za to internet co kilka minut wypuszcza w świat informacje, które kilka tygodni temu byłyby sensacją przez wiele dni. To medialny krajobraz po sportowych rozgrywkach. Dzisiaj liczy się jeden zawodnik – znany jako Covid z numerem 19 na koszulce. I on jest jak najbardziej „live”.

Nie będzie NBA, NHL, MLS ani F1

Wydaje się, że jeszcze chwilę temu koszykarz Rudy Gobert z Utah Jazz pajacował podczas spotkania z dziennikarzami. Kpił ze środków ostrożności narzuconych w związku z wirusem. Specjalnie dotykał mikrofonów i stołu, za którym siedział. Dwie doby później tuż przed meczem Utah z Oklahoma City Thunder przyszła wiadomość o koronawirusie u Goberta. Żarty się skończyły, rozgrywki NBA też. Tak samo jak NHL i MLS, czyli hokeistów i piłkarzy (tych od soccera). W Australii nie zawyją bolidy F1. Tenisiści też mają wolne.

Właściwie nie ma sensu wymieniać, co zostało zawieszone, przełożone lub odwołane. Swoiste szczęście mają ci, którym można było ogłosić koniec sezonu, np. narciarscy skoczkowie. Przynajmniej mogą mieć nadzieję, że do następnych startów świat wróci do jakiej takiej równowagi, choć piszę te słowa, zastanawiając się, czy nie jestem nadmiernym optymistą.

Czytaj też: Wirus zaraża sport. Ważne imprezy pod znakiem zapytania

Wszędzie zamarło życie sportowe

Kiedy w środowy wieczór oglądałem porywające widowisko stworzone przez Liverpool i Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, nie tylko ja miałem przeczucie, że w ten sposób żegnamy się na długo ze spektaklami, które oklaskiwane są przez dziesiątki tysięcy widzów na stadionie. Wtedy jeszcze angielska Premier League miała nie tylko grać, ale także wpuszczać kibiców na widownię. Dzisiaj wszystko to jest nieaktualne. Kolejny termin Champions League odwołany, Premier League też. Wśród zagrożonych znalazł się pracujący w Bournemouth Artur Boruc.

Czytaj też: Dlaczego futbol powoduje takie patriotyczne wzmożenie

W Polsce sportowe życie zamarło. Najbardziej spektakularnie pożegnaliśmy się z futbolową PKO Ekstraklasą. Jednego dnia na łamach „Przeglądu Sportowego” prezes piłkarskiego związku Zbigniew Boniek najpierw niczym wirusolog z WHO informuje, skąd się wziął Covid-19 w Lombardii (Chińczycy), później sugeruje, że przynajmniej najbliższa kolejka się odbędzie, chociaż bez widzów na trybunach. I rzeczywiście zarząd PZPN po wysłuchaniu opinii przedstawicieli klubów podejmuje taką decyzję następnego dnia, czyli w czwartek. Po czym Jakub Błaszczykowski nie tylko w swoim imieniu apeluje o zmianę tego postanowienia. Nie chcą wyjechać na mecz gracze Górnika Zabrze. No i zmiana postanowień. Są rzeczy ważniejsze od kopania piłki. Ligi nie będzie co najmniej do początku kwietnia. W innych dyscyplinach poszło łatwiej.

Czytaj też: Ekstraklasa bez klasy

Co z Euro 2020? Igrzyskami w Tokio?

Problemy polskiej ligi to nic w porównaniu ze stale rosnącym znakiem zapytania pojawiającym się przy haśle Euro 2020. Gdybym dzisiaj miał stawiać, to postawiłbym na to, że mistrzostwa Europy nie odbędą się w przewidzianym terminie.

A lipcowo-sierpniowe igrzyska olimpijskie w Tokio? Jestem bardzo ciekaw, co naprawdę myślał sobie przewodniczący MKOl Thomas Bach, patrząc na zapalenie olimpijskiego znicza w greckiej Olimpii. Oficjalnie nie ma zagrożeń.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną