Po tragedii w Duisburgu

Parada w ślepą uliczkę
Po 21 latach niemiecką Love Parade, radosne święto wolności i miłości, spotkał najsmutniejszy z możliwych finał.

Słynna parada fanów muzyki techno dawno już wywędrowała z Berlina i odbywa się w różnych miastach Niemiec, a ostatnio nawet – w różnej formie – poza granicami tego kraju. Straciła więc wymiar społeczno-polityczny, który miała w roku 1989, gdy była nie tylko wydarzeniem muzycznym, ale też demonstracją młodzieżowego poparcia idei zjednoczenia Niemiec. Przestała być spontaniczną ideą, a stała się marką handlową firmy Lopavent GmbH. Organizatorzy tegorocznej Parady odebrali jej dodatkowo charakter – dotąd rozlewała się swobodnie w centrach miast, a tu zamknięto ją na terenie starej stacji kolejowej z wąskim gardłem w postaci feralnego tunelu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną