Ten straszny Günter
Pewnie już kiedyś opowiadałem wam tę anegdotkę. Gdzieś w Stanach ma miejsce demonstracja. Przyjeżdża policja i bezlitośnie bije protestujących. Nie bij mnie! – krzyczy jeden z demonstrantów – jestem anty-komunistą!
Ministrowi spraw wewnętrznych, Eli Yishaiowi, należy się specjalna nagroda za uznanie Grassa za persona non grata i zabronienie mu wjazdu do Izraela na całą wieczność (co najmniej) - pisze Uri Avnery.
Das blaue Sofa/Flickr CC by 2.0

Ministrowi spraw wewnętrznych, Eli Yishaiowi, należy się specjalna nagroda za uznanie Grassa za persona non grata i zabronienie mu wjazdu do Izraela na całą wieczność (co najmniej) - pisze Uri Avnery.

- Mam gdzieś, jakim rodzajem komunisty jesteś! – odpowiada policjant, unosząc pałkę. Pierwszy raz opowiadałem ten dowcip, kiedy pewna grupa z Niemiec odwiedziła Kneset i spotkała się tam z posłami, którzy urodzili się w Niemczech, włączając w to mnie.

Przechodzili samych siebie w wychwalaniu Izraela, gloryfikowali wszystko, co robimy i potępiali każdą szczyptę krytyki pod naszym adresem, nawet najbardziej nieszkodliwą. Stopniowo zaczęło to być krępujące, gdyż niektórzy z nas w Knesecie mieli bardzo krytyczne nastawienie do polityki naszego rządu na terenach okupowanych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną