Dla nas PIT, dla nich kwit

Wydawało się, że po skazaniu na pobyt w kolonii karnej białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego, za sprawą dokumentów dostarczonych do Mińska przez polską prokuraturę w ramach pomocy prawnej, wszyscy nabrali rozumu. Skandal był przecież głośny, a przeprosiny żarliwe. Tymczasem zaledwie kilka miesięcy później urzędniczka z MSZ wysłała deklaracje podatkowe PIT na Białoruś do rąk własnych kilkudziesięciu opozycjonistów. Wynika z nich, ile zarobili w Polsce, biorąc udział w konferencji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną