Przed premierą PlayStation 4

Platforma odnowiona!
Szybsza i nastawiona bardziej społecznie. Taka będzie platforma, która zmienia się regularnie: nowa konsola do gier PlayStation.

PlayStation 4 pojawi się na rynku jeszcze przed końcem tego roku. To najważniejsza informacja z nowojorskiej konferencji PlayStation, transmitowanej dziś w nocy na cały świat. Nie wiadomo jednak, ile dokładnie urządzenie będzie kosztować, nie zostało nawet pokazane, ale wiemy, że będzie dużo szybsze, wyposażone w potężny ośmiordzeniowy procesor i 8 GB pamięci RAM. Twórcy gier chwalili producenta za konsultowanie z nimi kształtu urządzenia, co dość zrozumiałe – jedni są w dość trudnej sytuacji branży (konkurencja ze strony smartfonów i tabletów) ściśle zależni od drugich.

Pod szumnymi zapowiedziami zmian szybkości i jakości graficznej kryło się jednak niewiele. Tytuły, które zostały zaprezentowane – m.in. kolejne odcinki serii „inFamous” i „Killzone” – nie robią takiego wrażenia, jak zapowiedzi towarzyszące poprzedniej generacji konsol. Ale było ich wiele. Usłyszeliśmy też o premierach kolejnej części „Final Fantasy” i „Diablo III” w wersji na konsole. Swoją grę „Knack” zaprezentował projektant całego systemu PS4 Mark Cerny. A firma Capcom demonstrowała nowy robiący wrażenie silnik graficzny o nazwie Pantha Rei. Ciekawa jest też informacja o tym, że PS4 pozwoli rozpocząć rozgrywkę jeszcze podczas ściągania z sieci pliku z grą. Praktyczne.

Większe niż dotychczas zmiany dotyczą kontrolera. Będzie on wyglądać tak, jak sugerowały to wcześniejsze przecieki – zostanie wyposażony m.in. w panel dotykowy (którego położenie robi wrażenie nieszczególnie wygodnego) i dodatkowy przycisk „share” umożliwiający przesłanie do Internetu fragmentów własnej rozgrywki, a nawet jej streaming na żywo. Co rozbawiło komentujących, zwracających uwagę na to, że trudno będzie spełnić obietnicę, skoro transmisja z samej konferencji rwie się i zatrzymuje. Ale jeśli w praktyce to będzie działać – kto wie, może najlepsi gracze będą w stanie przyciągnąć publiczność i zapewnić jej filmowe emocje?

Większość gości konferencji koncentrowała się właśnie na doświadczeniach we wspólnej grze i dzieleniu się jej wynikami. PlayStation 4 ma być zintegrowana z serwisami społecznościowymi, co nie dziwi szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystko to, co się zmieniło w Internecie od czasu premiery „trójki” w 2006 roku (ta poprzednia konsola  sprzedała się dotąd w 70 milionach egzemplarzy).

Hasła pojawiające się w Nowym Jorku sygnalizowały odejście od anonimowości graczy w sieci w stronę operowania prawdziwymi zdjęciami i nazwiskami. To inny kierunek niż dotychczasowe propozycje systemów konsolowych, wyraźnie dyktowany przez przyzwyczajenia ludzi związane z Facebookiem czy Google+. Widać przy tym, że cała nowa generacja konsol nie zmieni wiele, jeśli chodzi o styl i znaczenie samych gier. O ile pomysły twórców konsol bywały dość wizjonerskie, gdy szły w stronę budowania domowego centrum rozrywki, to teraz wydają się wtórne i raczej korzystają z trendów rynkowych niż je kreują.

Z innych doniesień wiadomo już, że nowy system PlayStation nie będzie blokować używanych gier, czyli możliwe będzie korzystanie z rynku wtórnego. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie będzie jednak zgodności sprzętowej wstecz, czyli przynajmniej na początku nie uruchomimy na PS4 gier ze starszych wersji systemu. Konferencja odpowiedziała więc na zasadnicze pytanie o skok technologiczny w całej branży, do którego wciąż sygnał dają najwięksi, czyli Sony, Nintendo i przygotowująca nową wersję systemu Xbox firma Microsoft. Na razie bardziej krok niż skok.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj