Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bój o gumę

Zbiór gumy arabskiej w okolicy El-Nahud w Sudanie. Zbiór gumy arabskiej w okolicy El-Nahud w Sudanie. Mohamed Nureldin Abdallah/Reuters / Forum

Gdy w Sudanie dochodzi do walk plemiennych, zazwyczaj idzie o przejmowanie stad bydła, pastwisk, dostępu do wody albo terenów roponośnych. Teraz też poszło o kontrolę nad zasobami, tym razem gajów akacji, z których żywicy wytwarza się gumę arabską, powszechny składnik napojów bezalkoholowych i słodyczy, np. żelków. Pod koniec maja w południowym Darfurze wojownicy z plemienia Beni Halba, część z nich konno, reszta w około 30 samochodach terenowych, dokonali zajazdu na akacje należące od 300 lat do plemienia al-Gimir. W krwawych starciach zginęły 64 osoby, dziesiątki zostały ranne. Guma arabska jest ważnym produktem sudańskiego rolnictwa, a jej cena – m.in. w związku ze zwiększonym importem z Dalekiego Wschodu – idzie w górę, kosztuje ponad 3 tys. dol. za tonę, 500 dol. więcej niż w 2011 r. Sudan dostarcza od 40 do nawet 80 proc. światowej produkcji gumy. Dane nie są pewne, bo cenny towar jest nagminnie szmuglowany m.in. do sąsiedniego Czadu.

Polityka 23.2013 (2910) z dnia 04.06.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 12
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną