Niemcy planują zaostrzyć przepisy antyterrorystyczne
Deklaracja Berlińska chadeckich ministrów spraw wewnętrznych ma sprawić, że w Niemczech będzie obowiązywać jeden z najostrzejszych w Europie reżimów zapobiegania terroryzmowi.
POTIER Jean-Louis/Flickr CC by 2.0

Na razie to tylko prasowe przecieki, ale federalny minister spraw wewnętrznych im nie zaprzecza. Rozwiązania proponowane przez Thomasa de Maiziere'a i jego kolegów z CDU i CSU pełniących funkcje ministrów na poziomie krajów związkowych został już określony jako przełom w prawie – a być może i wyłom.

Narusza bowiem nie tylko niemiecką powojenną tradycję, ale być może również konstytucję – jak twierdzą jego przeciwnicy. Deklaracja, która ma być ogłoszona za tydzień, zawiera 27 punktów. Oto najważniejsze z nich.

Zakaz burek i hidżabów

Obecnie Niemcy nie mają przepisów zakazujących zasłaniania twarzy w miejscach publicznych z powodów religijnych. Swoboda demonstrowania wyznania zagwarantowana jest w niemieckiej konstytucji i obejmuje również noszenie ubrań całkowicie zasłaniających ciało.

Zakaz noszenia burek obowiązuje m.in. we Francji, Belgii i w szkołach w Wielkiej Brytanii, choć w Holandii, Danii, Hiszpanii i we Włoszech taki ubiór jest dozwolony. Chodzi głównie o to, by zasłonięta twarz nie utrudniała identyfikacji na zdjęciach z miejskiego monitoringu, w sytuacjach zagrożenia lub śledztwa po zamachu. Systemy rozpoznawania twarzy i śledzenia ruchu zidentyfikowanych podejrzanych są obecnie podstawowym narzędziem służb.

Koniec z podwójnym obywatelstwem

Na razie nie jest jasne, czy ta propozycja ma dotyczyć również obywateli innych krajów Unii Europejskiej. Szczegóły będą bardzo ważne, bo bezwzględny zakaz podwójnego obywatelstwa uderzyłby w Polaków, sporą grupę spośród ponad 4 milionów mieszkańców Niemiec z podwójnym obywatelstwem.

Zaledwie niecałe dwa lata temu niemiecki rząd zniósł obowiązek wyboru obywatelstwa dla urodzonych w Niemczech dzieci imigrantów. Wtedy argumentowano, że podwójne obywatelstwo sprzyja integracji w różnorodności. Teraz – że niesie za sobą trudną do zaakceptowania podwójną lojalność.

Odwrócenie tej zmiany tak szybko byłoby oczywistym przyznaniem się do błędu. Niemieckiego obywatelstwa byliby automatycznie pozbawiani ci, którzy walczyli w szeregach tzw. Państwa Islamskiego i innych organizacji ekstremistycznych.

Deportacja za podejrzenie

Już samo stworzenie podejrzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego miałoby być powodem do natychmiastowej deportacji z Niemiec. Podobnie mieliby być traktowani ci, którym odmówiono azylu, oraz „szerzyciele nienawiści”, czyli radykalni duchowni islamscy. Promocja terroryzmu miałaby się stać przestępstwem, co ułatwiłoby usuwanie z kraju radykałów. Kandydaci do deportacji mieliby na nią czekać w aresztach, a nie jak do tej pory – na wolności. Śledztwa w sprawach terrorystycznych można by wszczynać wobec osób od 14. roku życia.

Zmiany te wymagają przeprowadzenia przez parlament, który po wakacjach zacznie ostatni rok kadencji. Presja polityczna na zwiększenie bezpieczeństwa może więc zderzyć się z rosnącymi emocjami kampanii wyborczej.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj