Syrię należałoby zostawić samej sobie. W przeciwnym razie wojna nigdy się nie skończy

Niech się wypali
Zdjęcie małego Omrana doprowadziło świat do łez. Ale gorzki paradoks jest taki, że najlepiej byłoby zostawić Syrię samej sobie.
W Syrii powstał pat, który może trwać równie dobrze i 20 lat. Na fot. żołnierz Armii Wolnej Syrii w Aleppo.
Voice of America

W Syrii powstał pat, który może trwać równie dobrze i 20 lat. Na fot. żołnierz Armii Wolnej Syrii w Aleppo.

Pięcioletni Omran Daknisz siedział oszołomiony w ambulansie, gdy zrobiono jedno z dwóch najważniejszych ujęć wojny domowej w Syrii. Chwilę wcześniej bomba spadła na jego dom w Aleppo. On sam został tylko lekko rany, ale jego brat zmarł w szpitalu. Nagranie z karetki pokazywały wszystkie ważne telewizje informacyjne, prezenterom łamał się głos, kilku z nich rozpłakało się na wizji. Podobne reakcje wywołało zdjęcie czteroletniego Alana Kurdi, którego ciało morze wyrzuciło na turecką plażę dokładnie rok temu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną