Pierwsza antyterrorystyczna operacja Trumpa. Niemal wszystko poszło źle

Wpadka w Jemenie
Pierwsza od 2014 r. lądowa operacja amerykańskich komandosów w Jemenie miała być operacyjnym majstersztykiem, a o mały włos nie skończyła się katastrofą.
Od lewej: wiceprezydent Mike Pence, prezydent Donald Trump i sekretarz obrony Jim Mattis
Jim Mattis/U.S. Air Force Staff Sgt. Jette Carr/Flickr CC by 2.0

Od lewej: wiceprezydent Mike Pence, prezydent Donald Trump i sekretarz obrony Jim Mattis

Była bezksiężycowa noc 29 stycznia tego roku, gdy zespół złożony z operatorów Navy Seals z Team 6 (zasłynął zabiciem Osamy bin Ladena) i komandosów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wylądował osiem kilometrów od celu, jakim była wioska Yakla w jemeńskiej prowincji Al-Bajda w południowo-zachodniej części kraju.

Zgodnie z ustaleniami wywiadu znajdowała się tam silnie strzeżona baza Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną