Rząd Macrona w połowie tworzą kobiety. To jedyny taki gabinet w Europie
Francuski premier to prawdziwy feminista. Takiego rządu w Europie nie stworzyła żadna pani premier.
Sylvie Goulard, nowa minister sił zbrojnych Francji.
Gonzalo Fuentes/Forum

Sylvie Goulard, nowa minister sił zbrojnych Francji.

17 maja prezydent Francji Emmanuel Macron wskazał ministrów swojego rządu. Komentatorzy zgodnie przyznają, że nominacje świadczą o tym, że nowy francuski prezydent zgodnie z zapowiedziami próbuje zasypać podział między prawicą i lewicą.

Jedną z ciekawszych postaci jest Nicolas Hulot, nowy minister do spraw transformacji ekologicznej. To były, bardzo popularny prezenter programu telewizyjnego na temat ekologii. Uważany jest za „ekologa niezłomnego”. Trzykrotnie odrzucił propozycję zastania ministrem, jakie złożyli mu kolejno Jacques Chirac, Nicolas Sarkozy i François Hollande.

Z punktu widzenia Polski ważną nominacją jest takżę Jean-Yves Le Drian, były minister obrony i bliski przyjaciel byłego prezydenta Francji Fraçcois Hollande’a, który objął resort spraw zagranicznych. Le Drian krytykował polski rząd za sposób zerwania negocjacji ws. przetargu na śmigłowce Caracal oraz personalnie szefa MON Antoniego Macierewicza za wypowiedź o sprzedaniu francuskich okrętów typu Mistral „za dolara”.

Uwagę mediów na całym świecie przykuł również genderowy aspekt nowego francuskiego gabinetu. Macron świadomie zachował w nim bowiem parytet. W rządzie znalazło się 11 kobiet i 11 mężczyzn. Francuskie polityczki objęły nie tylko zazwyczaj przypisywane kobietom resorty, jak oświata czy równość płci, ale w nowym rozdaniu przypisano im także wojsko i politykę zagraniczną.

Oto one:

1. Sylvie Goulard, ministra sił zbrojnych
2. Agnès Buzyn, ministra zdrowia
3. Murielle Pénicaud, ministra pracy
4. Françoise Nyssen, ministra kultury
5. Annick Girardin, ministra ds. terytoriów zamorskich
6. Marielle de Sarnez, ministra delegowany ds. Europy
7. Frédérique Vidal, ministra szkolnictwa wyższego, badań naukowych i innowacji
8. Laura Flessel-Colovic, ministra sportu
9. Sophie Cluzel, sekretarz stanu ds. osób z niepełnosprawnościami
10. Sibeth Ndiaye, sekretarz stanu odpowiedzialna za komunikację medialną
11. Marlène Schiappa, pełnomocniczka ds. równego traktowania kobiet i mężczyzn.

Najbliżej francuskiego układu sił w rządzie są Norwegia (9 kobiet na 19 stanowisk) oraz Niemcy (7 na 17 stanowisk), na czele których stoją kobiety: odpowiednio Erna Solberg oraz Angela Merkel.

Udział kobiet w rządach 10 największych krajów Europy (poza Francją):

1. Ukraina – 2 na 23 stanowiska
2. Hiszpania – 5 na 14 stanowisk
3. Szwecja – 13 na 27 stanowisk
4. Niemcy – 7 na 17 stanowisk
5. Finlandia – 6 na 17 stanowisk
6. Norwegia – 9 kobiet na 19 stanowisk (razem z premier Erną Solberg)
7. Polska – 6 kobiet na 22 stanowiska (razem z premier Beatą Szydło)
8. Włochy – 5 na 19 stanowisk
9. Wielka Brytania – 7 na 18 stanowisk (razem z premier Theresą May)
10. Rumunia – 7 na 27 stanowisk.

Czy doczekamy się w Europie kraju, którego rząd zdominują kobiety? I czy zmieniłoby to politykę na lepszą? To pytanie pozostawiamy dla Państwa otwarte.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj