Po wyborach we Francji w Europie nastanie czas „Macreli”
W toku tej kadencji może się okazać, że nawet większość absolutna to za mało, by Francuzi nie uznali nowego prezydenta za uzurpatora.
Emmanuel Macron forsuje wizję odnowionej i wzmocnionej Unii Europejskiej.
Emmanuel Macron/Facebook

Emmanuel Macron forsuje wizję odnowionej i wzmocnionej Unii Europejskiej.

Wyjątkowo niska frekwencja, centrolewica na granicy egzystencji, skrajna lewica jako nowy lider opozycji i Republikanie jako wielka niewiadoma – to główne kwestie, z jakimi Francja i Europa będzie mierzyć się po drugiej turze wyborów parlamentarnych w tym kraju.

Ale największym kłopotem będzie zwyczajowa zbitka nazwisk rozdającego karty europejskiego duo. Po wdzięcznie brzmiącym „Merkozy” i przerwie na animozje między chadecką kanclerz Niemiec i socjalistycznym prezydentem Francji może się okazać, że nadchodzi czas… Macreli.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną