Ukraina jest w szoku. Sawczenko szykowała zamach na parlament?
Oskarżenie wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż trudno nie postawić pytania, czy to prowokacja służb, czy próba pozbycia się Sawczenko, która krytykowała władzę i szykowała się do startu w wyborach prezydenckich.
Nadię Sawczenko wybrano do Rady Najwyższej z list partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko.
Maxym Marusenko/NurPhoto/ZUMA Press/Forum

Nadię Sawczenko wybrano do Rady Najwyższej z list partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko.

Ukraina jest w szoku. Najpierw Komisja Regulaminowa Rady Najwyższej zgodziła się na uchylenie immunitetu, zatrzymanie i aresztowanie deputowanej Nadii Sawczenko, później zrobiła to Rada Najwyższa. Sawczenko wprost z sali obrad trafiła do aresztu. I to piechotą.

(Prawie) bohaterka szykowała zamach?

Sprawa Sawczenko bulwersuje od kilku dni. Lotniczka, bohaterka narodowa (prawie), uczestniczka wojny w Donbasie, porwana przez Rosjan, więziona dwa lata, sądzona i skazana na więzienie. Wróciła do kraju dzięki interwencji Brukseli i Waszyngtonu, zabiegom prezydenta Petra Poroszenki, międzynarodowemu poparciu. Wymieniono ją na dwóch rosyjskich oficerów. Kijów witał ją kwiatami. Została wybrana do Rady Najwyższej z list partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko.

Dziś prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko zarzuca jej przygotowanie aktu terroru, zamiar wysadzenia w powietrze parlamentu, zabicia deputowanych, ataku na dom prezydenta i innych wysokich urzędników, zmiany porządku konstytucyjnego państwa. Aby zrealizować swój plan, Sawczenko werbowała inne osoby, z którymi wspólnie przygotowywała zamach. Wszystko to odbywało się w zmowie z liderami separatystycznych samozwańczych republik, donieckiej i ługańskiej. Zamach na porządek konstytucyjny Ukrainy miał doprowadzić do przywrócenia sytuacji sprzed Majdanu, przywrócenia prezydentury Janukowycza i powrotu Ukrainy pod wpływy Moskwy, która za całą sprawą stoi.

Sprawę Sawczenko powiązano ze sprawą aresztowanego 8 marca Włodymyra Rubana, oficera, szefa organizacji zajmującej się uwalnianiem i wymianą jeńców ukraińskich z Donbasu. W furgonetce, którą kierował tego dnia, znaleziono granaty i broń, ukryte pod meblami. Te granaty miały posłużyć do aktu terroru na wielką skalę. Ruban współdziałał z Sawczenko – twierdzi prokuratura.

Co się kryje za oskarżeniami wobec Sawczenko?

Oskarżenie wydaje się tak nieprawdopodobne, że aż trudno nie postawić pytania, czy to prowokacja służb, czy próba pozbycia się Sawczenko, która krytykowała władzę i szykowała się do startu w wyborach prezydenckich. Ona sama twierdzi, że tak właśnie jest.

Najpierw wrogiem stał się Saakaszwili, teraz padło na nią. Jeszcze inna teoria spiskowa głosi, że wywołanie całej afery jest próbą odwrócenia uwagi od działalności i samej Julii Tymoszenko, której notowania stale i niebezpiecznie rosną, i której ambicje objęcia fotela prezydenta kraju wcale nie zmalały. Wybory prezydenckie za rok, kampania już ruszyła, z pewnością będzie bezwzględna i brudna.

Dokumenty, które dziś przedstawił Jurij Łucenko, wydają się mocne, dowody – trudne do podważenia. Czy prokuratura decydowałaby się na oskarżenie, nie mając w ręku żelaznych argumentów? To nie tylko ośmieszyłoby władzę, ale mogłoby przesądzić o losie przyszłorocznych wyborów.

A z drugiej strony – czy to możliwe, że Sawczenko, która była w rosyjskim więzieniu dzielna i nieustępliwa, trzykrotnie ogłaszała głodówkę, stała się w końcu narzędziem w ręku Rosjan, dała sobą manipulować, grała podwójna grę?

Nadia sama obraca zarzuty w żart. Może mówiła, że chętnie wysadziłaby parlament w powietrze, ale była tylko wyrazicielką tego, co myślą i mówią jej rodacy, bo kto na Ukrainie nie marzy o wysadzeniu parlamentu... Ona zaś nigdy nie zabiłaby niewinnych osób. Jeśli bierze do ręki granat, to jest to tylko dorodny i smaczny owoc.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj