Amerykańscy studenci chcą stref bezpieczeństwa na kampusach
Klatki wolności
Na anglosaskich uniwersytetach, dawnych wylęgarniach buntu, swoboda myśli zaczyna przegrywać z kulturą schlebiania.
Bezpieczna strefa na uniwersytecie w Missouri
Jaime Kedrowski/AP/EAST NEWS

Bezpieczna strefa na uniwersytecie w Missouri

Termin „bezpieczna przestrzeń” (safe space) pierwotnie oznaczał miejsce, gdzie różne mniejszości mogły poczuć się wolne od uprzedzeń czy stygmatyzacji. Bezpiecznymi przestrzeniami nazywano m.in. bary dla homoseksualistów w amerykańskich miastach, w czasach gdy „niewłaściwa” orientacja seksualna była surowo piętnowana.

Z biegiem lat podobne miejsca pojawiały się na zachodnich kampusach uniwersyteckich, ale znaczenie safe spaces zaczęło się niebezpiecznie rozszerzać. Dziś oznaczają miejsca gwarantujące ochronę już nie tylko przed fizyczną lub słowną agresją, ale też przed wszelkimi poglądami czy ideami mogącymi powodować dyskomfort. Poszerzają się także ich granice. Na amerykańskich i brytyjskich uniwersytetach rosnąca liczba organizacji studenckich domaga się, by za bezpieczną przestrzeń uznawać cały teren uczelni.

Uniwersytet od dawna uznawany jest za przestrzeń wyjątkową, gdzie zakres wolności słowa oraz przyzwolenie na intelektualne eksperymenty daleko wykraczają poza obowiązujące w danym czasie i miejscu normy. To przecież na uniwersyteckich kampusach rozwijały się idee emancypacyjne, które w latach 60. i 70. XX w. na trwałe zmieniły obyczajowość Zachodu. Ruchy feministyczne, ruch na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów, ruchy gejowskie i lesbijskie, wreszcie ruchy pacyfistyczne – wszystkie one albo wywodziły się ze środowisk uniwersyteckich, albo tam właśnie znajdowały największy posłuch.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną