Kraj

Nowa procedura Komisji Europejskiej w sprawie Polski. Chodzi o sędziów

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę zmierzającą do zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE przepisów dyscyplinarnych dotyczących sędziów. Komisja Europejska rozpoczęła procedurę zmierzającą do zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE przepisów dyscyplinarnych dotyczących sędziów. Kevin White / Flickr CC by 2.0
To powinien być znak ostrzegawczy dla polskich władz, by zaprzestały dyscyplinarnych represji wobec sędziów krytykujących poczynania PiS.

Komisja Europejska rozpoczęła procedurę zmierzającą do zaskarżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE przepisów dyscyplinarnych dotyczących sędziów. To powinien być znak ostrzegawczy dla polskich władz, by zaprzestały represji wobec sędziów krytykujących w debacie publicznej poczynania PiS.

W tej chwili toczy się kilkanaście takich spraw, m.in. za zadawanie pytań prejudycjalnych TSUE. Kwestia postępowań dyscyplinarnych staje się coraz większym problemem ze względu na tzw. efekt mrożący, który może (i w zamierzeniach władzy zapewne ma) wywołać wśród sędziów. Chodzi o uciszenie krytyki: coraz więcej zgromadzeń sędziowskich przyjmuje uchwały krytykujące działania neo-KRS, ministerstwa sprawiedliwości i destrukcyjną aktywność sędziów „dobrej zmiany” obsadzanych na kierowniczych stanowiskach.

Czytaj także: Siła Zbigniewa Ziobry

Komisja Europejska Polsce nie odpuszcza

Jeśli skarga do TSUE zostanie skierowana, będzie to druga skarga Komisji w sprawie pisowskich „reform” sadownictwa. Pierwsza dotyczy przymusowego odesłania jednej trzeciej sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku – wyrok może zapaść w czerwcu. Od wysłania pierwszego pisma do polskiego rządu do zaskarżenia do Trybunału upłynęło pięć miesięcy. A więc dalsze kroki w sprawie obecnej skargi podejmie już nowa Komisja, wyłoniona po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kiedy się ukonstytuuje – nie wiadomo. Raczej nie wcześniej niż po wakacjach.

Wiadomo, że w sprawie wszczęcia kolejnej sprawy przed Trybunałem była w Komisji różnica zdań. Dyskusja trwała od co najmniej roku. Dziś wygrali zwolennicy skierowania skargi. Ale nie wiadomo, czy w nowej Komisji także będą mieli większość. Procedura jest dwustopniowa: Komisja – jak teraz – kieruje do rządu pismo z konkretnymi zarzutami. Rząd ma dwa miesiące na odpowiedź. Już dziś można przewidzieć, że zalecenia odrzuci i będzie przekonywał, że z postępowaniami dyscyplinarnymi przeciw sędziom wszystko w Polsce jest OK. Wtedy Komisja może albo uznać tę odpowiedź za wystarczającą, albo skierować drugie pismo, nazwane „uzasadnioną opinią”, w którym postawi konkretne żądania. Znowu na odpowiedź są dwa miesiące. Jeśli Komisja uzna ją za niewystarczającą – zdecyduje w sprawie skierowania skargi to Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał zaś może – jak zrobił to w sprawie odesłania na emeryturę sędziów SN – wydać postanowienie tymczasowe o zawieszeniu działania zaskarżonych przepisów. W tym przypadku oznaczałoby to zawieszenie działalności rzeczników dyscyplinarnych wyznaczonych przez ministra Zbigniewa Ziobrę i zawieszenie działania Izby Dyscyplinarnej SN.

Z tym że wcześniej (w czerwcu) Trybunał może wydać wyrok w sprawie odesłania sędziów SN na emeryturę. A w tej sprawie jest też wątek Izby Dyscyplinarnej i prawomocności działania neo-KRS. Trybunał może więc już wtedy uznać, że powołanie neo-KRS i Izby Dyscyplinarnej SN narusza unijne przepisy. A tym samym zdelegalizuje ich działalność.

Czytaj także: Polskie sądy przed wyrokiem

Co KE zarzuca przepisom dyscyplinarnym?

W dzisiejszym komunikacie Komisja stwierdza, że przepisy łamią unijne prawo do bezstronnego sądu (art. 19 ust. 1 Traktatu i art. 47 Karty Praw Podstawowych UE). Powód: sędziowie Izby Dyscyplinarnej SN zostali powołani przez organ polityczny, jakim jest neo-KRS, a więc nie mają przymiotu niezawisłości. Od ich rozstrzygnięć sędziowie nie mogą się odwołać do bezstronnego sądu.

Po drugie, przepisy dyscyplinarne dla sędziów godzą w prawo i obowiązek sądów krajowych do zadawania Trybunałowi pytań prejudycjalnych (art. 267 Traktatu) – przez to, że na podstawie przepisów dyscyplinarnych wszczyna się przeciwko sędziom w Polsce (na razie dotyczy to warszawskiego sędziego Igora Tulei i łódzkiej sędzi Ewy Maciejewskiej) sprawy dyscyplinarne za to, że zadali TSUE pytania prejudycjalne (notabene były to pytania właśnie o przepisy dyscyplinarne).

Nie wiadomo, czy Komisji uda się procedurę zmierzającą do zaskarżenia przepisów dyscyplinarnych zakończyć do końca roku. Ale już sam fakt jej rozpoczęcia powinien wpłynąć na pohamowanie się rzeczników dyscyplinarnych ministra Ziobry we wszczynaniu coraz nowszych spraw. Służą one zresztą często za pretekst do kontroli referatów sędziów za ostatnie lata pod kątem znalezienia opóźnień w sporządzaniu uzasadnień czy innych mniej lub bardziej realnych uchybień, które mogą być podstawą do kolejnych zarzutów dyscyplinarnych – lub „tylko” do dyscyplinowania na drodze służbowej. To jeden ze sposobów odstraszania sędziów od krytyki „reform” sądownictwa.

Przy okazji badania działalności dyscyplinarnej wobec sędziów Komisja – a w przyszłości może też Trybunał – będzie miała możność oceny, czy zarzuty dyscyplinarne wysuwane wobec sędziów w ogóle mieszczą się w standardach europejskich. Na przykład zarzut „ekscesu orzeczniczego” (pod adresem sędziów Maciejewskiej i Tulei) w sytuacji gdy ani w prawie polskim, ani europejskim nie ma takiego pojęcia. Albo czy tzw. uchwała gaciowa przyjęta przez neo-KRS, by móc pociągać do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, którzy poza salą sądową noszą koszulki z napisem „KonsTYtucJA”. Będzie też miała okazję wypowiedzieć się o dopuszczalnych granicach publicznych wypowiedzi sędziów.

Czytaj także: Sędziowie będą mieli dyscyplinarki za wyroki

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Polscy autorzy plagiatorzy

Dzisiejszy czytelnik potrafi szybko wytropić podobieństwa i oskarżyć o plagiat. Przekonali się o tym kolejni polscy autorzy.

Aleksandra Żelazińska
12.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną