Nie Netflix, ale Paramount. Jaka przyszłość czeka Warner Bros. Discovery i TVN?
Jak podała agencja Reutera – powołując się na Bruce’a Campbella, jednego z dyrektorów Warner Bros. Discovery – WBD i Paramount Skydance podpisały w piątek umowę opiewającą na 110 mld dol.
Kiedy Netflix wchodził do gry
Przypomnijmy kontekst. Jeszcze 6 grudnia 2025 r. klienci Netflixa otrzymali dość entuzjastyczny mail. Platforma ogłaszała przejęcie Warner Bros., w tym studiów filmowych i telewizyjnych oraz HBO i HBO Max. W zapowiedzi pojawiła się lista tytułów, które miały trafić do katalogu serwisu: „Harry Potter”, „Przyjaciele”, „Teoria wielkiego podrywu”, „Casablanca”, „Gra o tron” i produkcje z uniwersum DC. Obok nich – flagowe marki Netflixa: „Stranger Things”, „Wednesday”, „Squid Game” czy „Bridgertonowie”.
Wiadomość wywołała różne reakcje – od zadowolenia z rozszerzenia oferty po niepokój, jak wpłynie to na cenę abonamentu. Niepokoili się także miłośnicy kina – oto Netflix miałby przejąć studio stojące za superprodukcjami i dołączyć je do swojej fabryki treści. Uzasadnioną obawą było np. skrócenie czasu między premierą na dużym i mały ekranie.
Impreza powitalna okazała się falstartem, transakcja nie została przecież sfinalizowana. Teraz okazało się, że wcale nie dojdzie do skutku. Ofertę przebił Paramount Skydance, Netflix postanowił się wycofać.
Show i biznes
Od 2023 r. spółka Warner Bros. Discovery prowadziła rozmowy z wieloma podmiotami, w tym Paramount Skydance, Netflixem oraz innymi globalnymi koncernami. W 2025 r. WBD ogłosiło plan podziału na dwie firmy (osobno streaming i studio, osobno kanały telewizyjne i tematyczne), co uruchomiło falę zainteresowania przejęciem.