Rynek

Będą niższe raty za kredyty. Gorzej z oszczędnościami

Raty za kredyty będą niższe. Raty za kredyty będą niższe. Adam Stepien / Agencja Gazeta
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe. To pierwszy taki ruch od pięciu lat.

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopę referencyjną Narodowego Banku Polskiego z 1,5 do 1 proc. W ten sposób – podobnie jak wcześniej inne banki centralne na świecie – odpowiedziała na ograniczenie aktywności gospodarczej wywołanej pandemią koronawirusa.

Niższe stopy procentowe. Kto skorzysta, a kto nie?

W ślad za zmianami stopy NBP obniży się wskaźnik WIBOR odzwierciedlający cenę, po jakiej banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze. WIBOR ma też bezpośredni wpływ na wysokość oprocentowania kredytów – to suma WIBOR i marży banku. W efekcie rata kredytu hipotecznego spadnie o kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Klienci nie odczują korzyści natychmiast, bo zmiana oprocentowania w bankach następuje w odstępach trzy- lub sześciomiesięcznych. Obniżka rat będzie dostrzegalna dopiero przy kolejnej aktualizacji ich wysokości.

O pechu mogą mówić frankowicze, ponieważ umacniająca się waluta szwajcarska zwiększy wartość ich zadłużenia, od którego będą pobierane odsetki. Korzyści nie odczują też osoby z kredytem ze stałą lub okresowo stałą stopą procentową, którzy zadłużając się, liczyli na to, że prędzej dojdzie do podwyżki niż obniżki stóp procentowych w Polsce.

Skorzystają za to osoby i firmy z kartami kredytowymi, gotówkowymi czy ratalnymi – w ich przypadku z 10 do 9 proc. spadnie maksymalna wartość odsetek, jakie zapłacą bankowi.

Czytaj też: Pozamykane urzędy, banki, sądy. Jak załatwiać swoje sprawy

A co z oszczędzającymi?

Niestety, cięcie stóp procentowych zachęci banki do zmniejszania oprocentowania lokat i kont oszczędnościowych. Nie odczują tego osoby, które mają już lokaty – od momentu ich założenia oprocentowanie jest stałe niezależnie od działań RPP i stawek WIBOR.

Trudniej będą miały za to osoby, które dopiero zechcą ulokować w bankach oszczędności. Według danych NBP średnie oprocentowanie depozytów terminowych wynosi 1,4 proc. Banki zapewne zmniejszą je o mniej niż 0,5 pkt proc. (to skala obniżki stopy referencyjnej NBP), bo duże cięcie zniechęciłoby do lokowania swoich środków w bankach. Korzyści byłyby zbyt małe, co skłoniłoby klientów do szukania innych, często bardziej ryzykownych produktów, np. funduszy inwestycyjnych lub obligacji.

Czytaj też: Przedsiębiorcy w tarapatach. Pomoc im się należy

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną