Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Aborcja teraz w komisji. Mały krok w stronę sukcesu, barier do pokonania jeszcze sporo

Marta Lempart w Sejmie Marta Lempart w Sejmie Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Posłanki i posłowie wspierający zmianę prawa w Polsce w nadzwyczajnej komisji ds. aborcji stanowią blisko połowę, ale jednak mniejszość. Z perspektywy tej części społeczeństwa, która oczekuje zmiany, nie jest to sytuacja wymarzona.

Cztery projekty uchwał poświęcone aborcji zostały skierowane do dalszych prac. Za ich dalszym procedowaniem głosowała ponad połowa posłów. Dwa projekty przywracające prawo do aborcji do 12. tygodnia, jeden znoszący odpowiedzialność karną za stanięcie u boku bliskiej sobie kobiety w sytuacji, gdy zdecyduje się na aborcję, i jeden zawracający Polskę w realia sprzed 2020 r., gdy aborcja była w publicznym szpitalu niemożliwa do przeprowadzenia poza wyjątkami – wszystkie trafią w ręce posłanek i posłów w specjalnej komisji.

W komisji głównie posłanki PiS

Będzie to komisja nadzwyczajna, powołana ad hoc. Złożona niemal wyłącznie z kobiet (jedynie KO wydelegowała do prac dwóch posłów płci męskiej), i – zgodnie z sejmową arytmetyką – najwięcej posłanek, bo 11 na 27, będzie miał w niej PiS. Wśród członkiń jest m.in. twarz antyaborcyjnych protestów, kontrowersyjna aktorka Dominika Chorosińska, była wiceminister zdrowia za czasów PiS Katarzyna Sójka (która zaczęła od deklaracji, że wszystkie cztery zgłoszone projekty są niekonstytucyjne, o czym „zebrani w Sejmie muszą wiedzieć”).

Jest deklarująca też ultrakonserwatywne poglądy Karina Bosak, żona Krzysztofa. Trzecią Drogę reprezentować będzie m.in. Urszula Pasławska z PSL, która pilotowała w Sejmie projekt przywracający formę zakazu aborcji sprzed wyroku trybunału Julii Przyłębskiej.

Co zrobią lekarze, jak zachowa się Kościół

Posłanki (i posłowie) wspierające zmianę prawa w Polsce stanowią w tym gremium blisko połowę, ale jednak mniejszość (PiS, podkreślmy, będzie miał 11 członków komisji, KO – dziewięciu, PL 2050-TD – dwóch, Lewica – dwóch, a Konfederacja – jedną osobę). Z perspektywy tej części społeczeństwa, która oczekuje zmiany, nie jest to sytuacja wymarzona. A to dopiero pierwsza poważna bariera do pokonania, bo przecież czegokolwiek komisja nie wypracuje, a Sejm nie uchwali, na końcu łańcucha legislacyjnego jest prezydent. Do 2025 r. Andrzej Duda.

Tym ważniejsze więc staje się pytanie o praktykę. O postawy lekarzy. Głosy autorytetów. O pozycję Kościoła – bo od dekad zaufanie Polaków do tej instytucji przekłada się na usztywnianie postaw związanych z przerywaniem ciąży. Wreszcie o codzienne, prywatne dyskusje w mediach społecznościowych. Te najszybciej przełożą się na realną zmianę.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną