Świat

Dzieci, kuchnia, meczet

Iran: informatyka i 76 innych kierunków nie dla kobiet

Władze irańskie ogłosiły długą listę kierunków, na których nie wolno studiować kobietom.

W Iranie wdrażana jest islamska wersja katolickiego konserwatyzmu. W Europie Kościół widział kobiety przy dzieciach, kuchni i na nabożeństwie. To się zmieniło w ostatnich dziesięcioleciach, ale nie do końca. Jednak trudno sobie wyobrazić, by nawet w krajach ultrakatolickich, jak Malta czy Polska, stało się to, co w Iranie ajatollahów.

Władze zabroniły kobietom studiować na 77 kierunkach, w tym na informatyce i fizyce jądrowej. W rządzonym przez duchownych władza nie musi uzasadniać swych decyzji. Mnożą się więc spekulacje. Pokojowa noblistka prawniczka Szirin Ebadi, irańska działaczka praw człowieka, uważa, że zakaz jest przejawem strachu reżimu przed aktywnymi społecznie kobietami. To one były siłą napędową niedawnych masowych protestów przeciwko fałszerstwom wyborczym.

Innym powodem drakońskiej decyzji może być przewaga statystyczna kobiet nad mężczyznami na irańskich uczelniach. A przecież w kraju rządzonym przez duchownych przewagę muszą mieć mężczyźni. Nieważne, że kobiety lepiej zdają egzaminy. Ważne, żeby utrudnić im wyjście spod kontroli patriarchalnej rodziny.

Trzecim powodem może być irańska polityka rodzinna. Podobnie jak w Europie, władze chcą, by kobiety irańskie szybciej zakładały rodziny, co zwykle utrudnia studiowanie, za to odcina je od ich emancypacyjnych planów. Studia są nie tylko zaspokojeniem marzeń i ambicji, lecz także furtką do pewnej życiowej niezależności.

Tak rozumiana polityka prorodzinna musi budzić zdumienie, bo wykształcenie jak największej liczby kobiet i mężczyzn leży przecież w interesie każdego społeczeństwa i państwa. Budzi zdumienie tym bardziej, że w pierwszych latach po obaleniu prozachodniego reżimu szacha Pahlaviego kobiety nie były tak brutalnie dyskryminowane edukacyjnie. Przeciwnie, bramy uczelni stały przed nimi otworem.

Na co dzień śledzimy sprawy irańskie pod kątem międzynarodowych napięć na tle nuklearnych ambicji reżimu ajatollahów. Być może butny Teheran myśli, że w tej sytuacji mało kto przejmie się ciosem w irańskie kobiety. Miejmy nadzieję, że ta kalkulacja spali na panewce.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną