Wieczni następcy tronu

Czekając na tron
Po trzech dekadach panowania 75-letnia królowa Holandii Beatrycze ogłosiła abdykację na rzecz swego syna. Ale to wyjątek, bo pozostali podstarzali monarchowie Europy ani myślą o emeryturze.
Szwedzka rodzina królewska, na pierwszym planie król Karol XVI Gustaw, księżniczka Wiktoria z córeczką Estellą i mężem Danielem.
Claudio Bresciani/POOL/EPA/PAP

Szwedzka rodzina królewska, na pierwszym planie król Karol XVI Gustaw, księżniczka Wiktoria z córeczką Estellą i mężem Danielem.

Książę Willem Alexander, niebawem król Holandii, z żoną Maxima i córkami Cathariną Amalią, Alexią i Ariane.
Mark Cuthbert/UK Press/Getty Images/FPM

Książę Willem Alexander, niebawem król Holandii, z żoną Maxima i córkami Cathariną Amalią, Alexią i Ariane.

Nie ustępuję dlatego, że obowiązki związane z panowaniem są dla mnie za ciężkie, ale z powodu przekonania, że odpowiedzialność za nasz kraj powinna już przejść w ręce następnego pokolenia” – powiedziała królowa Beatrycze w telewizyjnym oświadczeniu. To novum na skalę europejską – w większości wiekowi już monarchowie ze Starego Kontynentu kurczowo trzymają się tronu, co wpędza w zrozumiałą frustrację nie tylko niemłodych już następców tronu, ale również poddanych. W czasach kolejnych rewolucji technologicznych i obyczajowych 30, 40 czy nawet 50 lat z tym samym monarchą to wieczność.

Myślę, że przyszedł czas na zmianę. Mimo że Beatrycze była bardzo dobrą królową, 75 urodziny to dobry moment, żeby dopuścić do władzy młodsze pokolenie i podzielić się obowiązkami. I chociaż będzie mi jej brakowało, zmiana była potrzebna – przekonuje Hans Kluin, holenderski menedżer pracujący w jednym z międzynarodowych banków. Ostatnia dekada była dla królowej Beatrycze wyjątkowo trudna; najpierw w 2002 r. zmarł jej mąż Claus, rok później odszedł ojciec, a potem matka, królowa Juliana. W 2009 r., podczas parady z okazji Dnia Królowej, szaleniec próbował zaatakować Beatrycze, lecz wjechał samochodem w tłum i zabił osiem osób. Rok temu lawina zasypała jednego z trzech synów królowej, księcia Johana Friso, w trakcie urlopu w Austrii. Odkopano go po 25 minutach, ale nadal pozostaje w śpiączce. Dlatego decyzja o abdykacji niewielu zaskoczyła.

Dzień Króla

Najstarszy syn Beatrycze 45-letni książę Willem Alexander będzie pierwszym mężczyzną na holenderskim tronie od 123 lat a dokładnie od 1890 r., gdy rozpoczęło się panowanie jego prababki Wilhelminy. Sam ma trzy córki, a ponieważ dziedziczenie monarchii orańskiej nie jest uzależnione od płci, najstarsza z nich, 9-letnia dziś księżniczka Catharina-Amalia, przejmie po ojcu koronę. Willem Alexander obejmie tron 30 kwietnia, dokładnie w 33 rocznicę inauguracji panowania Beatrycze. – Od przyszłego roku Holendrzy, zamiast Dnia Królowej, będą świętować Dzień Króla, w dodatku przeniesiony z 30 na 27 kwietnia, czyli na dzień urodzin Willema Alexandra – wyjaśnia Bas Kienhuis, pracujący w Polsce holenderski nauczyciel wychowania fizycznego. Jest przekonany, że Willem Alexander będzie dobrym władcą. W młodości uważany za Casanovę, w dodatku z wielką słabością do piwa, w końcu się ustatkował. Czekając na abdykację matki, miał mnóstwo czasu, żeby przygotować się do nowej roli.

Jeszcze więcej czasu na królewski trening ma wieczny następca brytyjskiego tronu książę Karol. „Królowa abdykowała na rzecz swego syna! (ups! Karolu, ale to nie ta królowa)” albo „Królowa oddaje tron swojemu synowi” i mniejszym drukiem „Spokojnie Karolu, chodzi o królową Holandii, Beatrycze” tak szydziły teraz brytyjskie brukowce „Daily Mail” i „Daily Mirror”. Abdykacja królowej Beatrycze wywołała tu więcej dyskusji niż w samej Holandii. W końcu Beatrycze w porównaniu z Elżbietą II to żółtodziób brytyjska monarchini panuje ponad dwa razy dłużej niż Holenderka. Dlatego na Wyspach coraz częściej pojawiają się niedwuznaczne sugestie, że 86-letnia dziś Elżbieta powinna ustąpić. Tylko kto powinien ją zastąpić – syn Karol czy też bardzo popularny wnuk William.

64-letni dziś książę Karol jest najstarszym następcą tronu w historii brytyjskiej monarchii – złośliwi twierdzą, że również w historii świata. Oficjalnie został nim w 1952 r., w wieku trzech lat, gdy zmarł jego dziadek Jerzy VI, a na tronie zasiadła matka. Na abdykację Elżbiety na razie się nie zanosi królowa cieszy się dobrym zdrowiem i popularnością. W zeszłym roku wyprzedziła drugiego w długości panowania króla Jerzego III (17601820), a za dwa lata pokona najdłużej do tej pory panującego brytyjskiego monarchę królową Wiktorię, która nosiła koronę przez prawie 64 lata.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną