Papież o gejach, czyli do przełomu daleko

Zmiana tonu
Słowa papieża na temat gejów to nie rewolucja. To zmiana tonu, jaskrawa zwłaszcza na tle wypowiedzi polskich hierarchów.
stefanravn/Flickr CC by SA

„Kimże ja jestem, by osądzać kogoś, kto jest gejem?” – powiedział papież Franciszek w drodze powrotnej z Brazylii. Wielu uznało, że to rewolucja w podejściu Kościoła Katolickiego do osób homoseksualnych. To nie rewolucja. To zmiana tonu; jaskrawa zwłaszcza na tle wypowiedzi polskich hierarchów. Według posoborowego nauczania Kościoła grzeszne są homoseksualne czyny, a nie osoby. Te należy traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością oraz unikać „oznak niesłusznej dyskryminacji” (czym jest słuszna dyskryminacja Kościół nie wyjaśnia).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną