Ameryka wzywa Polskę do walki z Państwem Islamskim

Piątek na szczycie
Sekretarz stanu USA John Kerry wezwał dziesięciu sojuszników z krajów natowskich, w tym Polskę, do udziału w koalicji walczącej z Państwem Islamskim w Iraku.
David Cameron i Barack Obama.
Arron Hoare/Flickr CC by 2.0

David Cameron i Barack Obama.

Philip Hammond i John Kerry.
Patrick Tsui/Flickr CC by 2.0

Philip Hammond i John Kerry.

Piątkowe obrady w Newport będą poświęcone głównie sprawom wewnętrznym NATO. Dziś ma zostać przyjęty Plan na Rzecz Gotowości, dokument zakładający m.in. utworzenie tzw. szpicy. Drugiego dnia posiedzeń przywódcy omawiają wewnętrzne sprawy NATO, dyskutują m.in. o ulokowaniu sił szpicy NATO i sprawach Bliskiego Wschodu.

NATO w sprawie Państwa Islamskiego

John Kerry wezwał 10 sojuszników z krajów natowskich, w tym Polskę, do udziału w koalicji walczącej z Państwem Islamskim w Iraku. W spotkaniu poświęconym problemowi walki z dżihadystami z Państwa Islamskiego uczestniczyli – poza Polską – przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Danii, Turcji, Kanady i Australii.

Czy Polska wróci do Iraku? – pytali polscy dziennikarze ministra Sikorskiego. – Pierwsze słyszę – odpowiedział szef MSZ. Wkrótce rozpocznie się konferencja z udziałem sekretarza generalnego Sojuszu Andersa Fogha Rasmussena i prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Cameron: główna siedziba sił szpicy NATO znajdzie się w Polsce

Dowództwo szpicy będzie w Polsce – potwierdził David Cameron, otwierając obrady drugiego dnia szczytu. Brytyjski premier nie podał jednak dokładnej lokalizacji kwatery głównej tzw. szpicy. Wcześniej Polska mówiła, że takie dowództwo mogłoby powstać w Szczecinie w kwaterze wielonarodowego korpusu.

Decyzja o powołaniu sił natychmiastowego reagowania ma zapaść dziś: – To będzie częścią reformy Sił Odpowiedzi NATO, z kwaterą główną w Polsce, czterema jednostkami w krajach Sojuszu w Europie Wschodniej.

Cameron zapowiedział również, że Wielka Brytania jest gotowa wysłać 3,5 tys. żołnierzy dla wzmocnienia tych wielonarodowych sił. Na razie nie mamy jasności, czy żołnierze sił NATO będą stacjonować w Polsce.

Polska oczekuje również zielonego światła dla utworzenia baz, czyli wzmocnienia tzw. wschodniej flanki Sojuszu. Możemy spodziewać się również dyskusji o pieniądzach. W czwartek Bronisław Komorowski przypominał, że „bezpieczeństwo wymaga pieniędzy”. Zdaniem prezydenta to pieniądze mogą być najsilniejszym elementem powstrzymywania konfliktów i zapewnienia bezpieczeństwa.

Spodziewamy się więc ustaleń dotyczących tego, by kraje członkowskie wypełniały zobowiązania i przeznaczały na cele obronne co najmniej 2 proc. PKB. W tej chwili jedynie cztery europejskie kraje spełniają ten warunek: Wielka Brytania, Grecja, Estonia i Grecja. Wiele krajów wydaje jedynie w granicach jednego procenta (Kanada, Rumunia, Czechy, Słowenia czy Włochy). Tymczasem – o czym ostatnio wielokrotnie mówiono – w ciągu minionych 5 lat Rosja podniosła swoje wydatki na obronę o 50–60 proc., a kraje Sojuszu zmniejszyły je o jedną piątą.

Na tym, by wydatki doszlusowały do zakładanego poziomu, najbardziej zależy USA bo to Stany Zjednoczone ponoszą w tej chwili największe koszty – 3,8 proc. swojego PKB. Polska – co zapowiedział prezydent Komorowski – ma zwiększać wydatki na obronę z obecnych 1,95 do 2 proc. PKB już od 2016 roku.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj