Świat

Sąd w Sudanie skazał na śmierć 19-letnią Nourę. Walka o jej życie trwa

Akcja #JusticeforNoura Akcja #JusticeforNoura Wikipedia
19-letnia Sudanka zabiła swojego męża gwałciciela. Teraz Noura Hussein jest w celi śmierci i w każdej chwili może zostać powieszona.

O Nourze było ostatnio głośno za sprawą rozkręconej w mediach społecznościowych kampanii pod hasłem #JusticeforNoura (Sprawiedliwość dla Noury). 19-letnia Sudanka zabiła swojego męża gwałciciela. Trzy lata wcześniej ojciec zmusił ją do małżeństwa z 35-letnim Abdulrahmanem Mohamedem Hammadem. Noura w strachu podpisała umowę ślubną, a potem uciekła do ciotki, gdzie spędziła prawie trzy lata. Wróciła do domu, mamiona przez rodziców, że ślub został odwołany i nie ma się czego bać.

Po powrocie okazało się, że przygotowania do ślubu trwają w najlepsze, a Noura musi zapomnieć o nauce i studiach prawniczych. Rodzina przekazała ją przyszłemu mężowi. Po ceremonii państwo młodzi pojechali do domu Hammada. Noura zamknęła się w pokoju. Nie jadła, płakała i cały czas powtarzała, że nie chce tego małżeństwa. Rozważała nawet samobójstwo. Mąż najpierw jej groził, a kilka dni później przywiózł do domu innych kuzynów i wyciągnął dziewczynę z pokoju. Kiedy tamci trzymali ją za ręce i nogi, on ją gwałcił.

Mąż ją zgwałcił, rodzina się jej wyrzekła

To samo próbował zrobić następnego dnia. Szarpali się, Noura uciekła do kuchni, gdzie chwyciła za nóż i ugodziła napastnika. Potem w nadziei, że znajdzie schronienie, uciekła do domu rodziców, a oni zamiast wesprzeć ją, zawieźli Nourę na policję. Cała rodzina się jej wyrzekła. Naura trafiła do aresztu, a potem przed sąd szariacki, który w kwietniu uznał ją winną umyślnego zabójstwa. Sędziowie nie wzięli pod uwagę okoliczności łagodzących – to znaczy faktu, że sądzona była ofiarą przemocy domowej, a dźgając męża, próbowała nie dopuścić do tego, by kolejny raz ją zgwałcił. Rodzina męża nie przyjęła propozycji rekompensaty pieniężnej, która również pozwoliłaby uratować Nourę przed śmiercią.

Kampania #JusticeForNoura zebrała prawie 800 tys. podpisów i dostała wsparcie od supermodelki Naomi Campbell. Do prezydenta Sudanu Omara el-Baszira o ułaskawienie Noury apelowały organizacje obrońców praw człowieka i międzynarodowe organizacje kobiece. A Amnesty International zgromadziła 150 tys. listów od ludzi z całego świata, które później trafiły do sudańskiego ministra sprawiedliwości. Wszyscy podnosili, że Noura jest ofiarą, a nie przestępczynią, i że nie można karać jej za to, że próbowała się bronić.

Prawa człowieka w Sudanie są nagminnie łamane

W kraju od lat panuje dyktatura wojskowa, a rządzący Sudanem prezydent Omar al-Baszir jest za zbrodnie wojenne ścigany listami gończymi Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Sudan znajduje się na 151. miejscu na świecie pod względem stanu demokracji. A kara śmierci grozi m.in. za działalność przeciwko państwu, apostazję, cudzołóstwo czy gwałt, i wykonywana jest tam m.in. przez powieszenie, ukrzyżowanie oraz ukamienowanie.

Ponadto sudańskie prawo zezwala na śluby nawet 10-letnich dziewczynek, a gwałt małżeński nie jest uznawany za gwałt. Prawa kobiet są nagminnie łamane, m.in. poprzez niemal powszechne obrzezanie dziewczynek. Sudan jest jednym z pięciu państw na świecie, które nie podpisały konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Kraj ten jest też niemal na końcu listy wśród 188 państw ujętych w oenzetowskim wskaźniku nierówności płci (GII), który mierzy sytuację kobiet w porównaniu z mężczyznami, jeśli chodzi o dostęp do służby zdrowia, edukacji czy uczestnictwa w życiu publicznym.

Historia Noury jest bardzo poruszająca, ale niestety nie niezwykła. W Sudanie co trzecia kobieta wychodzi za mąż, zanim ukończy 18 lat. Wiele z nich nie robi tego z własnej woli. Niezwykłe jest to, że Noura walczyła. I nadal to robi, opowiadając o swoich doświadczeniach. Losy jej i jej procesu szybko zaczęto opisywać jako uniwersalny przykład tego, jakie skutki niosą praktykowane nie tylko przecież w Sudanie przymusowe małżeństwa dzieci i nastolatek, a także gwałty małżeńskie. Noura dodała odwagi wielu kobietom, które w jej historii rozpoznały własne doświadczenia.

Na razie międzynarodowe apele nie pomogły. Od momentu ogłoszenia wyroku, czyli od 22 czerwca, prawnicy mają 15 dni na wniesienie apelacji. Ale Noura Hussein wciąż jest w celi śmierci i w każdej chwili może zostać powieszona.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama