Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Świat dowiedział się, że polska dyplomacja wspiera występy rodzimych szowinistów

Ks. Jarosław Wąsowicz Ks. Jarosław Wąsowicz Maciek Skowronek / Agencja Gazeta
Jeśli rezydujący w Londynie dyplomaci nie są świadomi, czego można się spodziewać po dyskutantach pokroju Rafała Ziemkiewicza czy Leszka Żebrowskiego, to nie nadają się do tej pracy.

Oto sporo miejsca poświęciła ostatnio Polsce jedna z najpoważniejszych telewizji globu, czyli BBC. W „Newsnight”, jednym ze swoich najbardziej opiniotwórczych programów, pokazała reportaż dokumentujący rosnącą aktywność polskiej narodowej prawicy na terenie Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że nacjonaliści znad Wisły nawiązali ścisłe kontakty ze swoimi brytyjskimi odpowiednikami. Więcej, prowadzą intensywną kampanię wśród mieszkających na Wyspach rodaków. Wykorzystują do tego m.in. polonijne imprezy oraz polskie parafie.

Czytaj także: Narodowcy w Hajnówce swobodnie maszerowali, Obywateli RP zatrzymano

I tak w ramach targów książki zorganizowanych w Klubie Polskim w podlondyńskim Slough przez brytyjski oddział organizacji Polska Niepodległa odbyła się dyskusja, której uczestnicy stawiali pytania w rodzaju: „Czy Europa przetrwa jako siedlisko białego człowieka?”. I odpowiadali w stylu: „Kluczem jest wyraz »walka«. To nas czeka, jeśli chcemy przetrwać”. Imprezę prowadził niejaki Marcin Rola (skądinąd były rzecznik prasowy Kukiz’15 i niedoszły poseł tej partii), który w prowadzonym przez siebie na YouTube programie internetowym bez pardonu atakuje i obraża m.in. mniejszości narodowe, imigrantów i wyznawców innych religii. Muzułmanów nazywał chociażby „dzikusami”. Przekonywał, że „w islamie pedofilia to chleb powszedni”, podobnie jak „sprzedawanie kobiet za kozy, za świnie itd.”.

Spotkaniom nacjonalistów patronowała polska ambasada

Tenże Rola brylował również podczas podobnego spotkania w Polish Catholic Center w Leeds.

Znamienne i może najistotniejsze jest to, że pierwszej z imprez patronowała (poprzez wsparcie finansowe) Ambasada RP w Londynie. Trudno się dziwić, że tak doświadczona telewizja jak BBC od razu zwróciła na to uwagę. Kiedy zaś zgodnie ze swoimi regułami dziennikarstwa poprosiła dyplomatów o wyjaśnienie, dostała żenującą odpowiedź.

Czytaj także: Gwiazdy Marszu Niepodległości. Kogo zaprosili do Polski narodowcy?

Przedstawiciele MSZ zapewnili wprawdzie, że resort „nie popiera jakiejkolwiek skrajnej retoryki czy to antymuzułmańskiej, czy antyimigracyjnej”, ale zaraz dodali kompromitujące polską dyplomację zdanie: „Nie jesteśmy jednak w stanie śledzić wszystkich wypowiedzi gości zaproszonych przez organizatorów polonijnych ani nie możemy za nie odpowiadać”. Ambasada wsparła targi w Slough „w dobrej wierze jako przedsięwzięcie polonijne, które miało wspierać czytelnictwo w języku polskim oraz promować polską historię wśród Polonii”.

Rasistowsko-nacjonalistyczna wizja świata

Londyńska placówka potwierdziła nadto, że zdecydowała się finansować imprezę „po odpowiedniej ocenie i otrzymaniu zgody” z MSZ.

Otóż jeśli rezydujący na placówce w Londynie panowie dyplomaci nie są świadomi, czego można się spodziewać po dyskutantach pokroju Witolda Gadowskiego, Wojciecha Sumlińskiego, Tadeusza Płużańskiego, Rafała Ziemkiewicza czy Leszka Żebrowskiego (a tacy widnieli na afiszach reklamujących targi) bądź też nie potrafią sprawdzić, kim jest i jakie tezy głosi Marcin Rola, a wreszcie nie zapala im się czerwone światełko dyplomatycznej przezorności na wiadomość, że imprezę organizuje struktura pod nazwą Polska Niepodległa, to w najlepszym razie nie nadają się do pracy w służbie zagranicznej i reprezentowania polskiej racji stanu. W najgorszym zaś – po prostu w głębi serca podzielają rasistowsko-nacjonalistyczną wizję świata i chcą dać jej wsparcie. Zwłaszcza że pobłażliwie albo i z zadowoleniem patrzy na to – jak się okazuje – centrala w Warszawie.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kultura

„Niewyczerpany żart”. Kultowa powieść w słabym przekładzie

„Niewyczerpany żart”, legendarna powieść Davida Fostera Wallace’a, wreszcie i u nas. Wyobraźnia i przenikliwość pisarza robią wrażenie, ale polski przekład nie brzmi przekonująco.

Justyna Sobolewska
26.09.2022
Reklama