Świat

Putin i nowiczok – nowy rosyjski serial w sprawie Skripalów

Russia Today / •
Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Putina dwaj oskarżeni przez Brytyjczyków obywatele Rosji Aleksander Pietrow i Rusłan Boszirow zadzwonili do redaktor naczelnej stacji Russia Today i umówili się na wywiad. Od razu zostali przyjęci. Studio na nich czekało.
Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Putina dwaj oskarżeni przez Brytyjczyków obywatele Rosji Aleksander Pietrow i Rusłan Boszirow zadzwonili do redaktor naczelnej stacji Russia Today.Russia Today/• Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Putina dwaj oskarżeni przez Brytyjczyków obywatele Rosji Aleksander Pietrow i Rusłan Boszirow zadzwonili do redaktor naczelnej stacji Russia Today.

Pojawienie się w rosyjskiej telewizji podejrzanych przez Scotland Yard o próbę zabójstwa Juli i Siergieja Skripalów zapowiedział sam prezydent Władimir Putin podczas otwarcia Wschodniego Forum Gospodarczego we Władywostoku. „Znaleźliśmy ich” – mówił w obecności liderów Chin i Japonii, puszczając w niepamięć serię zaprzeczeń o ich istnieniu, wygłoszonych przez ministerstwo spraw zagranicznych Rosji. „Najlepiej niech sami zgłoszą się do mediów i opowiedzą, jak było, nie ma w tej sprawie nic nowego i nic kryminalnego – zniechęcał przyszłych widzów i czytelników prezydent. – To cywile”.

Wiadomość o odnalezieniu w Rosji podejrzanych była informacją dnia, dopiero za nią agencje prasowe umieściły propozycję Władimira Putina zawarcia, bez warunków wstępnych, układu pokojowego z Japonią. Sprawa Skripalów była jednak pierwsza.

Czytaj także: Co się mówi w Moskwie o otruciu Skripalów

Kreml próbuje odsunąć podejrzenia

Godzinę po wypowiedzi prezydenta Putina jego rzecznik prasowy nieoczekiwanie dodał, że prezydent nie spotykał się z podejrzanymi, i podkreślił, że nie mają oni nic wspólnego ze służbami specjalnymi Rosji.

Dobrą dla brytyjskiej policji nowinę przyniósł prezydent Rosji, nie jej prokurator generalny czy inny kompetentny w sprawach karnych urzędnik. Waga tego skandalu dla Rosji jest jednak wielka. Obawia się konsekwencji? To pierwszy wniosek.

Po drugie, prezydent, angażując się osobiście w obronę przed brytyjskimi oskarżeniami, wzmacnia hipotezę premier May, iż decyzja o zabójstwie Skripala została podjęta na najwyższym kremlowskim szczeblu. Tej hipotezie sprzyja też zachowanie rzecznika prasowego Putina, gdy niespodziewanie, niepytany, oświadcza, że prezydent w żadnym razie nie spotykał się i nie rozmawiał z podejrzanymi.

Bardzo prawdopodobne jest jednak, iż Putin konsultuje rozpoczętą telewizyjnym wywiadem z podejrzanymi kampanię wybielania Rosji. Stawka jest wyjątkowo wysoka. Dowodów jest znacznie więcej niż w przypadku otrucia Litwinienki, a polityka Rosji ma dzisiaj solidnych i zdeterminowanych przeciwników. W Rosji jego notowania spadają po ogłoszeniu reformy emerytalnej. Rosyjscy analitycy wieszczą koniec krymskiego konsensu. Historia zamachu na Skripalów to kropla, w której widać polityczny sens rosyjskiego państwa.

Kim są podejrzani w sprawie Skripalów

Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Putina dwaj oskarżeni przez Brytyjczyków obywatele Rosji Aleksander Pietrow i Rusłan Boszirow zadzwonili do redaktor naczelnej stacji Russia Today – w Rosji każdy ma do niej numer – i umówili się na wywiad. Od razu zostali przyjęci. Studio na nich czekało. Potwierdzili, że byli w Londynie i Salisbury, gdzie chcieli odwiedzić słynną katedrę, ale im się nie udało. Pierwszego dnia zmokli i musieli wracać do hotelu, drugiego było za dużo ludzi. Być może przechodzili obok domu Skripala, ale nawet nie wiedzieli, że on tam mieszka. Nowiczoka, trucizny, nie mieli ze sobą, to wymysły Brytyjczyków.

Nie zdradzili, gdzie pracują i mieszkają, powiedzieli jedynie, że zajmują się „fitness biznesem”, m.in. sprowadzają do Rosji odżywki. Kategorycznie zaprzeczyli, że mają związki z wywiadem rosyjskim. Są natomiast bardzo wdzięczni prezydentowi Putinowi za umożliwienie im przedstawienia swojej wersji wydarzeń, oczekują też, iż brytyjskie władze przeproszą ich, gdy już znajdą prawdziwych zamachowców na Skripalów.

Rosja rozliczy podejrzanych

Wywiad nie był na żywo, a mimo to jego bohaterowie nie czuli się w swoich rolach najlepiej. Mowa ciała, twarzy i oczu zdradzała silny stres i strach. Są w bardzo trudnej sytuacji. Rosja nie wyda ich Londynowi, ale na pewno rozliczy z niesamowitej niefrasobliwości, wręcz niechlujstwa, jak pisze moskiewska prasa, której koronnym dowodem było porzucenie w parku flakonu po nowiczoku.

Londyn już widział ten program. Nie tego się spodziewaliśmy – oświadczył – mamy dowody, że podejrzani są oficerami rosyjskiego wywiadu.

Ta historia będzie miała dalszy ciąg, zapowiada się serial. Warto pamiętać, że dzisiejszy odcinek rozpoczął się od wystąpienia prezydenta Putina we Władywostoku, gdzie zapowiedział telewizyjny program z odnalezionymi obywatelami Rosji. Ale to Putin zdecydowanie staje się jego głównym bohaterem.

Czytaj także: Putinowi spada, a Rosji od tego nie rośnie

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama