Afera w hamburskim „Spieglu”

Zmyślona prawda
Claas Relotius, reporter „Spiegla”, przyłapany niedawno na zmyślaniu tekstów, jest uosobieniem mediów, które czytelnikom – zamiast faktów – oferują terapię.
Claas Relotius
Golejewski/EventPress/EPA/PAP

Claas Relotius

Hamburski „Der Spiegel” to legenda zachodnioniemieckiej demokracji. Wzorujący się na anglosaskiej szkole dziennikarstwa, wypracował specyficzny język oparty na szczegółowych faktach oraz wyrazistych, złośliwych puentach. Dumą magazynu była nieustraszona krytyka przekrętów i wynaturzeń władzy, poparta wnikliwym dziennikarstwem śledczym i drobiazgową dokumentacją (dwa działy zajmujące się sprawdzaniem szczegółów tekstów i ilustracji zatrudniały nawet po kilkadziesiąt osób).

Założyciel „Spiegla” Rudolf Augstein, były artylerzysta, uważał pismo za „działo szturmowe demokracji”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj