Recenzja książki: Ta-Nehisi Coates, „Wodny tancerz”
Opowieść o sile pamięci, zarówno indywidualnej, jak i zbiorowej.
Opowieść o sile pamięci, zarówno indywidualnej, jak i zbiorowej.
Fikcja miesza się z rzeczywistością, a wyobraźnia pisarska nie przestaje pracować na najwyższych obrotach.
Niestety, „Mistrzyni” to zmarnowany potencjał na wspaniałą herstorię.
To nie jest książka, która ma oskarżać i otwierać dawne rany – i tak wiele nienawiści jest dziś wokół.
Ta książka to wyznanie – list miłosny, pisany przez kogoś, kto nie idealizuje obiektu swojej miłości.
„Praca i inne grzechy” to książka dość melancholijna i w jakiś sposób wzruszająca.
Powieść Siri Hustvedt opowiada o budzącym się gniewie kobiet i o literaturze jako drodze do zrozumienia swojego życia i duchów przeszłości.
Czyż spełnienie czyichś marzeń po jego śmierci nie będzie naszym wspólnym, podwójnym zwycięstwem?
Plotki o tym, że Anda Rottenberg gotuje, i to con amore, jakiś czas temu rozeszły się po kraju lotem błyskawicy. Niektórych to zdumiało. No ale cóż w tym dziwnego, że znakomita znawczyni sztuki współczesnej zajmuje się także sztuką kulinarną?
Jako czytelniczka, po zakończeniu tej opowieści chciałabym zacząć ją czytać na nowo, bo „w nocy każda krew jest czarna”.
Znakomity historyk i teoretyk literatury, ale też ceniony prozaik Michał Głowiński w „Tęgich głowach” portretuje zmarłych w ostatnich dziesięcioleciach 58 humanistów – uczonych, pisarzy, dziennikarzy, społeczników.
Opowieść miejscami zachwycająca, miejscami nierówna, ale przede wszystkim wciągająca i bardzo odważna.
Lektura „Sielanek” może przypominać podróż w czasie.
Proza Słowik doskonale wpisuje się w debatę nad rolą człowieka w ekosystemie.
To jest książka wściekła. Zwrócona nie przeciwko śmierci, ale przeciwko umieraniu w Polsce, dzisiaj. Przeciwko instytucjom, oddziałowi opieki paliatywnej, ale i Kościołowi katolickiemu.
Ta pięknie wydana książka w pierwszej czytelniczej reakcji zostanie odebrana niechybnie jako rodzaj literackiego żartu, dodatkowo podkreślonego groteskowo-ironicznymi ilustracjami.
„Heksy” to powieść pełna gniewu, a raczej „wkurwu”, do tego niewątpliwie słuszna w wymowie, bo wprost nazywa i piętnuje dziejową niesprawiedliwość.
Dawid Grosman jest pisarzem, który zapuszcza się w coraz to nowe rejony żydowskiego doświadczenia, każda kolejna książka jest inna.
„Centrala Europa” uświadamia, że historia i polityka, zwłaszcza polityka wojenna, bywają rodzajem sztuki.
Gogola nazywa Słowaków bliskimi Innymi i właśnie ich próbuje Polakom opowiedzieć.