Recenzja płyty: Voodoo Six, "Fluke?"
Impet, z jakim zdobywają sobie popularność, wkrótce może im zapewnić status samodzielnej gwiazdy mocnego rocka.
Impet, z jakim zdobywają sobie popularność, wkrótce może im zapewnić status samodzielnej gwiazdy mocnego rocka.
Chłopcy z Nashville grają bardziej jak popowi Anglicy niż rockowi Amerykanie.
Całość kipi energią i dosadnością starego, prostego bluesa.
W stronę bardziej złożonej rytmiki i brzmień nieco bardziej dramatycznych.
Ten album to tylko i wyłącznie głos, a autor wpisał się w bogatą tradycję polskiego beatboxingu.
Młynarski junior namawia Gabę Kulkę do wspólnego nagrania nowych wersji starych piosenek Młynarskiego seniora.
W oczekiwaniu na kolejny album nagrodzonego Paszportem POLITYKI Skalpela mamy płytę solową Igora Pudło, połowy tego duetu.
Głos na granicy desperacji, krzyku i rozpaczy, nic sobie nie robi z takiej czy owakiej konwencji
Megabox z masteringiem oryginalnych miksów dokonanych niegdyś przez samego Johna
Starszy pan nie chce się poddawać. Tuż przed 75. urodzinami artysty ukazała się jego nowa płyta.
Jako sympatyk poprzednich trzech płyt Hegarty’ego kupuję i tę nową.
Bezpośrednie okolice tego, co od dziesięcioleci robią The Rolling Stones.
To fascynująca muzyka, choć trudno tę fascynację racjonalnie wytłumaczyć.
Robert Plant ponowie pokazuje, że cały jest zrobiony z muzyki i to najlepszej jakości.
Lepiej Lang Langa słuchać, niż oglądać, choć to właśnie efektownymi gestami zdobył popularność.
Tak obezwładniającej i kompletnej muzycznej wizji nie pokazała od lat szesnastu.
Płyta jest świetnie nagrana, z Wujkiem Benem grają doskonali, stylowi muzycy
To surowa, bardzo prawdziwa płyta pana od "Sex bomby".
Gitarzysta basowy z Whitesnake i Thin Lizzy idzie (w) solo.