Recenzja serialu: „Dexter: Zmartwychwstanie”, scen. Clyde Phillips
Dexter Morgan wydaje się niezniszczalny niczym czarne charaktery z klasycznych horrorów, zresztą w pewnym momencie pojawia się w scenariuszu stosowny żart na ten temat.
Dexter Morgan wydaje się niezniszczalny niczym czarne charaktery z klasycznych horrorów, zresztą w pewnym momencie pojawia się w scenariuszu stosowny żart na ten temat.
Serial porządnie zrealizowany, z dobrze napisanymi bohaterami, świetnie zagrany i poprawny – dla jednych zaledwie, dla innych aż.
Serial Ingelsby’ego, choć z powodzeniem realizuje konwencję kina akcji, najciekawszy jest jako portret relacji międzyludzkich.
Całość momentami trzyma średni poziom historii o dorastaniu i dorosłości, ale czasem grzęźnie w koleinach, a na wyżyny wchodzi okazjonalnie.
Całość przypomina szkic, bez cieniowania – bohaterek, ich otoczenia, akcji.
„Peacemaker” w drugiej odsłonie to historia pisana z miłością, empatią i nadzieją.
Zapowiada się produkcja markowa, z wyższej półki HBO!
Kolejna po dwóch fabularnych filmach o Czarnej Panterze opowieść o Wakandzie, afrykańskim mocarstwie z komiksów Marvela.
Nikt tu nie jest jednowymiarowy, nawet postacie drugoplanowe.
Czy można jeszcze opowiedzieć świeżą historię w uniwersum „Obcych”?
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów pochodzących z Hawajów Jason Momoa stoi za monumentalną jak jego ciało opowieścią, będącą hołdem dla kultury polinezyjskiej.
‚‚Blizna” jest reklamowana na trzy sposoby. Jako ekranizacja prequela popularnej trylogii thrillerów hiszpańskiego autora Juana Gómeza-Jurado („Reina Roja. Czerwona Królowa”, „Loba Negra. Czarna Wilczyca” i „Rey Blanco. Biały Król”), jako nowa produkcja twórców hitowego „Domu z papieru” oraz jako serial, w którym jedną z ról gra Maciej Stuhr.
Tytułowa postać „Ballard” jest tajemnicza, choć sprawy, które rozwiązuje, mogłyby nieść tych zagadek i zaskoczeń więcej.
Miniserial podąża za schematami gatunku, ale robi to z bardzo dużym wdziękiem i świetnym aktorstwem.
Współczesna komedia romantyczna.
Sitcom zrealizowany tak, jakby od lat 80. nic się w tej dziedzinie rozrywki nie zmieniło.
Serial ogląda się z przyjemnością.
Ciąg dalszy historii rodzinnego baru z kanapkami, a później ambitnej restauracji w Chicago, ogląda się jak stopniowe dogasanie emocji.
Akcja przypomina kserokopię innych produkcji, a połączenie zaawansowanej technologii i magii, z której korzysta Parker, wydaje się kompletnie nieprzekonujące.
Paweł Demirski, który jako dramatopisarz tworzył z reżyserką Moniką Strzępką najpotężniejszy duet we współczesnym polskim teatrze, od kilku lat stawia na seriale.