Kraj

O kolejkach i drogich lekach. Zdrowotna debata Polityki Insight

Na wizytę u lekarza specjalisty Polacy muszą czekać teraz koło czterech miesięcy. Na wizytę u lekarza specjalisty Polacy muszą czekać teraz koło czterech miesięcy. Andrey Popow / PantherMedia
Na wizytę u lekarza specjalisty Polacy muszą czekać teraz koło czterech miesięcy. W porównaniu z 2018 r. – o dwa tygodnie dłużej. Jak to zmienić?

Aż 78 proc. Polaków uważa, że służba zdrowia powinna być najważniejszym tematem kampanii (sondaż IBRiS z sierpnia). Rosną kolejki do specjalistów, media donoszą o przypadkach śmierci na SOR-ach, a wielu leków nie da się kupić w aptekach. Jak partie polityczne chcą sobie z tym poradzić? W poświęconej zdrowiu debacie Polityki Insight wzięli udział minister zdrowia Łukasz Szumowski, szef gabinetu zdrowia w Gabinecie Cieni PO Tomasz Grodzki, Julia Zimmermann z partii Razem oraz Marcin Mikos z PSL.

„System lecznictwa publicznego, zamiast leczyć, nastawiony jest na to, by się pacjenta pozbyć. Odesłać do kolegi. Zwłaszcza gdy pacjent jest ciężko chory i generuje najwięcej kosztów” – pisała niedawno w „Polityce” Joanna Solska w cyklu podsumowującym cztery lata rządów PiS. Niestety, ugrupowania przedstawiły do tej pory tylko punktowe rozwiązania w tej sferze, a żadne nie zgłosiło pomysłu na gruntowną przebudowę systemu.

Czytaj też: Liczą, a nie leczą. Druzgocący raport NIK

Debata Polityki Insight o służbie zdrowiaPolitykaInsight.plDebata Polityki Insight o służbie zdrowia

Kolejka – dramat pacjenta

Według raportu Watch Health Care z lutego 2019 r. na wizytę u lekarza specjalisty Polacy muszą czekać koło czterech miesięcy. W porównaniu z 2018 r. – o dwa tygodnie dłużej. Tomasz Grodzki uważa, że lekarz powinien zajmować się wyłącznie diagnozą. Dlatego Koalicja Obywatelska proponuje, aby resztą biurokracji obarczyć specjalnych asystentów. Mogliby nimi być np. studenci ostatnich lat studiów medycznych w zamian za specjalne stypendia. To uwolniłoby lekarzy od innych obowiązków i pozwoliło – zdaniem KO – spełnić obietnicę o maksymalnie 21 dniach oczekiwania do specjalisty.

Julia Zimmermann też jest zdania, że lekarze mają za dużo obowiązków. Według Lewicy w zmniejszeniu kolejek i osiągnięciu maksymalnie 30-dniowego oczekiwania do specjalisty pomoże poszerzenie uprawnień farmaceutów i pielęgniarek, którzy mogliby przedłużać recepty pacjentom z chorobami przewlekłymi. Minister zdrowia nie przedstawił konkretnego pomysłu – jego zdaniem pomoże dalsza cyfryzacja systemu.

Czytaj też: Rząd nie wydaje na zdrowie Polaków, ile obiecał

Leki drogie i niedostępne

Uczestnicy debaty zgodzili się, że nie poprawi się sytuacja w służbie zdrowia bez większych pieniędzy z budżetu. Przedstawiciele opozycji chcą, aby szły na nią wpływy z akcyzy na tytoń i alkohol. Grodzki domaga się też przesunięcia innych wydatków do rubryki „zdrowie” – m.in. ogromnej dotacji na działalność TVP. Zimmermann chce podatku „cukrowego”. Nikt nie opowiedział się za zwiększeniem składki zdrowotnej.

Innym kluczowym problemem jest dostęp do leków, zwłaszcza dla osób starszych, które płacą coraz większe rachunki w aptekach. Lewica chce, żeby cena leku na receptę wynosiła maksymalnie 5 zł, co według jej wyliczeń ma kosztować budżet 6 mld zł rocznie. – Powinniśmy także – dodała Zimmermann – postawić na generyki, co nie tylko obniży ceny, ale i poprawi dostępność leków.

Według Grodzkiego i Mikosa niezbędne jest tworzenie zasobów strategicznych leków oraz dalszy rozwój przemysłu farmaceutycznego. Szumowski zapowiedział program darmowych leków dla kobiet w ciąży i poszerzenie listy środków dostępnych bezpłatnie dla seniorów (powyżej 75. roku życia).

Czytaj też: Leki znikają z aptek

Onkologia – wyzwanie przyszłości

W 2018 r. NIK przyjrzał się jakości leczenia nowotworów w Polsce. Według raportu do 2025 r. zachorowalność na raka wzrośnie o ok. 25 proc. i będzie to główną przyczyną zgonów. Mimo kampanii społecznych dotychczas nie udało się zachęcić Polaków do badań profilaktycznych i diagnostycznych, które znacznie zwiększają szanse na wyleczenie.

Politycy zgadzają się, że niezbędna jest edukacja, a minister Szumowski zapowiedział wprowadzenie specjalnych materiałów dla uczniów o konieczności prewencyjnego badania się oraz włączenie do medycyny pracy badań związanych z najczęściej występującymi chorobami. Grodzki chce zaś bezpłatnego bilansu zdrowotnego dla każdego 50-latka.

Czytaj też: Raka nie oszukasz. Jak posprzątać po PiS?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama