Kraj

O czym piszemy w nowym numerze „Polityki”

PiS wygrał wybory, ale wyraźnie nie tak to miało wyglądać. Pracowita kampania, wielkie transfery socjalne, rozpętana konserwatywna rewolucja kulturowa przyniosły wynik umiarkowany, beż żadnych politycznych zysków.

Rządząca prawica, której marzyła się wręcz konstytucyjna większość, została przy dotychczasowym stanie posiadania, a w Senacie ma wyraźnie mniej. Co się o tym mówi w obozie władzy? Jakie są nastroje? Jakie prezes Kaczyński ma zamiary – czy jeszcze zaostrzy kurs, czy przeciwnie – złagodzi oblicze partii i odstąpi od najbardziej kontrowersyjnych pomysłów zawartych w wyborczym programie swojego ugrupowania? Wreszcie – co z Senatem, czy opozycji uda się utrzymać przewagę w tej izbie parlamentu?

O tym wszystkim piszemy w najnowszej „Polityce”: w artykułach Anny Dąbrowskiej, Wojciecha Szackiego, a także w cotygodniowych „Przypisach” redaktora naczelnego Jerzego Baczyńskiego. Zachęcam do zapoznania się z tymi interesującymi analizami. W uzupełnieniu: „Sejm od środka”, reportaż z cyklu „Na własne oczy” autorstwa Jędrzeja Winieckiego.

Politykaokładka - Polityka 43 2019

Co jeszcze w najnowszej „Polityce”?

Ponadto w numerze: rozmowa z psychologami o powrocie patriarchatu do polskiej rodziny i jego skutkach; o zadłużonych emerytach; o tym, co robić z uziemionymi samolotami; o tym, jak reżim Putina dusi Ukraińców i Rosjan (rozmowa z Ołehem Sencowem); o wielkim kryzysie ekonomicznym w 90. rocznicę krachu na nowojorskiej giełdzie; o tym, jak narodziła się Solidarność Walcząca; o światowej karierze książek Olgi Tokarczuk oraz o literaturze w operze. W felietonach: Jan Hartman o nihilistach, Daniel Passent o Kosińskim.

I jeszcze zachęcam do przeczytania naszego dodatku ekologicznego „Oko na eko”, gdzie znajdziecie Państwo wiele interesujących tekstów, m.in. o śladzie węglowym i o tym, ile wart jest las.

Zapraszam do lektury!

Mariusz Janicki
Pierwszy zastępca redaktora naczelnego

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama