Kraj

Szef PKW krytycznie o wyborach. Biuro Analiz Sejmowych też

. . Krystian Maj / Kancelaria Prezesa RM
Zdaniem szefa PKW Sylwestra Marciniaka zastrzeżeń wobec ustawy umożliwiającej głosowanie korespondencyjne jest tak wiele, że nie uda się przeprowadzić wolnych wyborów „w pełnym zakresie”. Biuro Analiz Sejmowych pisze o „rażącym naruszeniu prawa”

Liczba wykrytych zakażeń koronawirusem w Polsce w kolejnych dniach

Stan na: 
Potwierdzone nowe przypadki wykrycia koronawirusa w kolejnych dniach
Linia ciągła pokazuje uśrednione wyniki z 7 kolejnych dni

Źródło: Ministerstwo Zdrowia
Graf interaktywny - Koronawirus liczba zakażeń dziennie

  • Liczba potwierdzonych zakażeń w Polsce: 12 218 (w tym 596 zgonów)
  • Liczba potwierdzonych zakażeń na świecie: ponad 3 mln (ponad 213 tys. zgonów)
  • Biuro Analiz Sejmowych o „rażącym naruszeniu prawa”
  • Szef PKW: zastrzeżeń wobec ustawy tak wiele, że wybory nie będą wolne „w pełnym zakresie”
  • Donald Tusk apeluje o bojkot wyborów 10 maja
  • Apel episkopatu ws. wyborów
  • Ponad milion zakażonych koronawirusem w USA
  • Pamiętaj! Jeśli masz wątpliwości w związku ze stanem swojego zdrowia, dzwoń na całodobową infolinię NFZ: 800 190 590
  • Osoby przebywające za granicą mogą się zgłaszać pod całodobowy numer NFZ: (+48) 22 125 66 00

Biuro Analiz Sejmowych: „rażące naruszenie prawa”

Przed tygodniem Poczta Polska rozesłała do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast pismo, w którym zwróciła się o przekazanie do wtorku jej danych wyborców. Wielu samorządowców odmówiło wydania danych uważając, że poczta nie ma podstawy prawnej, by o to występować. Według ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych, do której dotarła TVN 24, decyzja premiera o przekazaniu przez samorządy Poczcie Polskiej danych wyborców została wydana „z rażącym naruszeniem prawa”. Ekspertyza została sporządzona przez dr. hab. Michała Bernarczyka, konstytucjonalistę z Uniwersytetu Warszawskiego na zlecenie BAS.

Autor odpowiada o dopuszczalność zastosowania art. 99 ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 „w celu udostępnienia danych ze spisu wyborców”. Według tego artykułu operator pocztowy „po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne do realizacji zadań związanych z organizacją wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bądź w celu wykonania innych obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej”. Zdaniem autora ekspertyzy żądanie poczty opiera się na decyzji premiera z 16 kwietnia 2020 r. „wydanej z rażącym naruszeniem prawa”. „Decyzja poleciła operatorowi wyznaczonemu realizację zadania, które w dniu jej wydania nie leżało w sferze zadań operatora publicznego” – pisze dr Bernarczyk.

Zdaniem konstytucjonalisty „w obowiązującym porządku prawnym (według stanu na 25 kwietnia 2020 r.)” nie istnieje możliwość udostępnienia Poczcie Polskiej „danych ze spisu wyborców” na podstawie art. 99 tzw. ustawy antycovidowej, a „ewentualne udostępnienie danych osobowych wyborców rodziłoby potencjalne ryzyko karnoprawne dla personelu odpowiedzialnego za prowadzenie spisu wyborców”, a także „odpowiedzialność cywilną jednostek samorządu terytorialnego z tytułu bezprawnego udostępnienia danych osobowych”.

Według autora ekspertyzy „aktualny kształt prawa wyborczego – pomijając fundamentalną skądinąd kwestię jego zgodności z art. 2 Konstytucji RP (obowiązek poszanowania tzw. ciszy ustawodawczej) – uniemożliwia przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych i gromadzenie danych z tym związanych”.

Zapytany o tę ekspertyzę rzecznik rządu Piotr Müller najpierw stwierdził, że nie zna jej treści, a po przesłaniu jej przez dziennikarza stacji, przyznał, że opinia powstała „na zlecenie marszałek Kidawy-Błońskiej. BAS jest narzędziem. Każdy poseł, tym bardziej wicemarszałek ma możliwość zwrócenia się o opinię prawną” – odpowiedział rzecznik.
Czytaj także: Kiedy robić wybory i jakie? Polacy mają jasne zdanie

Zdecydowany głos szefa PKW ws. wyborów

Szef PKW Sylwester Marciniak po posiedzeniu senackich komisji przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że zastrzeżeń wobec tej ustawy jest tak dużo, iż wolnych wyborów „w pełnym zakresie” nie uda się przeprowadzić.

Zdaniem szefa PKW bez współdziałania administracji rządowej i samorządowej, a także komitetów wyborczych nie uda się uczciwie i sprawnie przeprowadzić tych wyborów. „Chcę jasnych zasad dla organów administracji wyborczej – mówił Marciniak – Wybory muszą być tak przeprowadzone, by nikt nie legitymizował tak wybranego kandydata lub kandydatki”. Jak mówił szef PKW Polacy powinni mieć wybór, czy chcą głosować korespondencyjnie czy osobiście w lokalu wyborczym, ale to wymagałoby „wielu przygotowań”.

.Lukas Plewnia/Flickr CC by SA.

Jerzy Baczyński: Iść albo nie iść

Za druk kart wyborczych odpowiada szef MSWiA?

Posłowie Koalicji Obywatelskiej ogłosili we wtorek w Sejmie, że spotkali się z przedstawicielami ministerstwa aktywów państwowych i ustalili, że nadzór nad drukiem kart wyborczych sprawuje nie szef resortu Jacek Sasin, ale minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. „Można powiedzieć, że wybory w Polsce współorganizują służby specjalne, można powiedzieć, że wybory odbywają się pod specjalną kuratelą wiceprzewodniczącego PiS, człowieka skazanego przez sąd i uniewinnionego przez prezydenta Dudę – mówił poseł Marcin Kierwiński (PO).

Tusk wzywa do bojkotu i unika słowa „wybory”

„Nie będę uczestniczył 10 maja w procedurze głosowania. Celowo unikam słowa »wybory«” – zapowiedział były premier i były szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk ogłosił we wtorek w zamieszczonym na Twitterze oświadczeniu wideo. Tusk tłumaczył, że Polacy nie powinni brać udziału w głosowaniu korespondencyjnym z powodów bezpieczeństwa, a on „nie chce przekonywać bliskich ani nikogo w Polsce do czegoś, co wydaje się być obciążone pewnym ryzykiem”. Zdaniem Tuska zaplanowane na 10 maja wybory nie będą ani wolne, ani uczciwe i nikt nie może zapewnić ich tajności.

„Jestem przekonany, że jeśli wszyscy uczciwi, przyzwoici Polacy powiedzą: »To nie są wybory, nie będziemy w tym uczestniczyć«, to będzie to jeden z powodów, dla których PiS w ostatniej chwili się wycofa” – mówił Tusk. Zdaniem byłego premiera możliwe jest, przy elementarnym porozumieniu, przeprowadzenie w dość szybkim terminie uczciwych wyborów, które będą przygotowane przez Państwową Komisję Wyborczą, a zalecenia wobec nich wydadzą lekarze i eksperci.

Tusk przywoływał również słowa zmarłego przed pięcioma laty Władysława Bartoszewskiego o tym, że gdy nie wie się, jak się zachować, należy zachować się przyzwoicie. „Wydaje mi się, że to jest taki moment, byśmy nie tylko powtarzali takie wskazania, ale byśmy się wobec nich także na serio zastosowali. Jestem przekonany, że zwykła ludzka przyzwoitość nie pozwala uczestniczyć nam w tym procederze, przygotował nam minister Sasin i PiS na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego. Byłoby to nieuczciwe wobec nas samych, wobec Polski i wobec tych, którzy tyle lat walczyli o uczciwe i wolne wybory” – stwierdził Tusk.

„Jeśli będziemy tutaj razem, jeśli będziemy jednoznaczni, to jestem prawie pewien, że PiS ustąpi i wspólnie z innymi siłami politycznymi uzgodni taki plan, który będzie i bezpieczny, i jakoś elementarnie przyzwoity, i doprowadzi do tego, co nazwiemy uczciwymi wyborami” – mówił Tusk.

Kidawa-Błońska nie weźmie udziału w wyborach 10 maja

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska odnosząc się do apelu Donalda Tuska mówiła we wtorek w Sejmie, że jeśli nie da się przesunąć terminu zaplanowanych na 10 maja wyborów, to ona nie weźmie udziału w „usłudze pocztowej”, jak określiła przygotowywane przez rządzących głosowanie korespondencyjne. „To, co jest przygotowywane na maj, to wielki skandal i hańba, a także wielka odpowiedzialność ludzi, którzy prą do tych wyborów w tym terminie i w taki sposób” – mówiła Kidawa-Błońska. Kandydatka apelowała o przesunięcie wyborów na bezpieczny termin i przeprowadzenie ich w taki sposób, by spełniały wszystkie demokratyczne standardy. Kilka godzin później precyzowała, że „jest optymistką” i wierzy, że wyborów w tej formie i terminie nie będzie. Jednak, gdyby rządzącym udało się uchwalić ustawę o wyborach korespondencyjnych, wówczas przedstawi swój komunikat w tej sprawie.

.Platforma Obywatelska/Twitter.

Do apelu Donalda Tuska odniósł się również marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO), który poinformował, że w poniedziałek odbyły się konsultacje z tymi, którzy będą te wybory organizować, a dziś odbywa się posiedzenie komisji senackich: „Ze wszystkich wypowiedzi wynika, że jest w zasadzie oczywiste, iż 10 aja wybory nie mogą się odbyć. Zatem to, że premier Donald Tusk ogłosił, że nie weźmie udziału w wyborach 10 maja, zupełnie mnie nie dziwi. Ja 10 maja też nie wezmę udziału” – powiedział marszałek Grodzki.

Inny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia odpowiadając na oświadczenie Tuska stwierdził, że „z daleka widzi nieostro, stosuje narzędzia ze świata, którego już nie ma”. Zdaniem kandydata na prezydenta Tusk „zakłada słuchaczom etycznego nelsona, gdy nazywa udział w wyborach w maju czymś nieprzyzwoitym”. „Jeśli staje się do nierównej walki, by uratować z rąk ustrojowych bandytów coś, co się bardzo kocha, Polskę, to inaczej definiujemy przyzwoitość” – napisał na Twitterze.

Zdaniem kandydata Lewicy Roberta Biedronia to nie jest moment, żeby wywieszać białą flagę. „Kaczyński po to wysłał swojego wysłannika Gowina, żeby mącił wodę, żeby mu było łatwiej łowić. Teraz czeka na demobilizację. Nie należy mu tego ułatwiać”. Jak mówił w TVN24, wysłał „do Rady Europy i OBWE listy z prośbą o monitorowanie wyborów w Polsce, wiele bowiem wskazuje na to, że będą nieprawidłowości. Ale to nie oznacza, że nie należy w tych wyborach uczestniczyć” – mówił Biedroń.

Czytaj także: Prof. Radosław Markowski o wyborach w pocztowych sklepikach

Kolejna nowelizacja tarczy antykryzysowej

Rząd w trybie obiegowym przyjął nowy pakiet tzw. tarczy antykryzysowej. W kolejnej nowelizacji ustawy, która została przesłana do Sejmu zapisano m.in.

• zwiększenie ochrony osób zawierających umowy pożyczkowe i kredytowe
• zwiększenie wsparcia dla osób korzystających z funduszu alimentacyjnego
• wsparcie dla firm transportowych, zwłaszcza odpowiadających za kolejowy transport pasażerski
• uproszczenie regulacji administracyjnych
• czasowe wydłużanie obowiązywania koncesji, pozwoleń i uprawnień, by nie naruszać łańcuchów dostaw i ciągłości gospodarczej
• rozszerzenie zwolnień z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Ze zwolnienia mają móc skorzystać osoby same opłacające składki, w sytuacji, gdy ich przychód był wyższy niż 300 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r., ale ich dochód z tej działalności w lutym 2020 r. nie był wyższy niż 7000 zł
dokapitalizowanie Agencji Rozwoju Przemysłu kwotą w wysokości do 900 mln zł ze środków Funduszu Reprywatyzacyjnego
• wydłużenie terminów obowiązujących przedsiębiorców z tytułu sprawozdań

Pierwsze czytanie projektu zaplanowano na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejmu.

Data i zakres kolejnego etapu luzowania restrykcji w środę

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że obecnie ustalane są ostatnie szczegóły dotyczące zasad sanitarnych związanych ze znoszeniem restrykcji w drugim etapie, a w środę premier Mateusz Morawiecki przedstawi datę oraz zakres kolejnego etapu luzowania obostrzeń.

Pierwszy etap znoszenia obostrzeń został wdrożony 20 kwietnia. Umożliwiono przemieszczanie się w celach rekreacyjnych, pozwolono wchodzić do lasów i parków oraz zwiększono dopuszczalną liczbę klientów w sklepach i kościołach.

Drugi etap zakłada otwarcie z pewnymi ograniczeniami hoteli i miejsc noclegowych, sklepów budowlanych w weekendy oraz niektórych instytucji kultury jak muzea, biblioteki i galerie sztuki. W trzecim etapie przewidziano otwieranie części zakładów gastronomicznych, zakładów fryzjerskich, salonów kosmetycznych oraz sklepów w galeriach handlowych, organizację wydarzeń sportowych do 50 osób (w otwartej przestrzeni bez udziału publiczności), a także organizacja opieki nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach oraz w klasach 1-3 w szkołach podstawowych. W czwartym etapie mają być otwarte salony masażu, solaria, siłownie i kluby fitness, kina, teatry (w nowych zasadach sanitarnych).

Nowe dane ministerstwa zdrowia

We wtorek ministerstwo zdrowia poinformowało łącznie o 316 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem oraz o śmierci 34 osób: najstarsza to 98-letnia kobieta ze Starachowic, najmłodsza to 42-letnia kobieta z Raciborza. Większość osób miała choroby współistniejące. Oznacza to, że do tej pory w Polsce potwierdzono 12 218 zakażeń, zmarło 596 osób.

Obecnie w szpitalach z powodu zakażenia koronawirusem przebywają 2934 osoby, 82 643 poddane są kwarantannie, a 18 394 nadzorem epidemiologicznym. Do tej pory wyzdrowiało 2655 osób.

W ciągu ostatniej doby wykonano ponad 12,8 tys. testów. Do tej pory w Polsce przebadano ponad 310 tys. próbek (przebadano 281 787 osób). Resort poinformował, że „w związku z wieloma sugestiami” od dziś będzie w komunikacie podawać zarówno liczbę przebadanych próbek, jak i przebadanych osób.

.Bartosz Bańka/Agencja Gazeta.

Episkopat apeluje ws. wyborów

„Apelujemy do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne naszej Ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko, dotyczące wyborów prezydenckich” – podkreśla Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.

Biskupi zaznaczają, że Kościół nie ma mandatu, by uczestniczyć w czysto politycznych sporach na temat formy czy terminu wyborów, a tym bardziej, by opowiadać się za tym lub innym rozwiązaniem. „Misją Kościoła w takiej sytuacji jest jednak zawsze, pełne życzliwości, przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego” – czytamy w komunikacie Rady Stałej KEP.

Proszą odpowiedzialnych za Polskę o to „aby w dialogu między stronami poszukiwać takich rozwiązań, które nie budziłyby wątpliwości prawnych i podejrzenia nie tylko o naruszenie obowiązującego ładu konstytucyjnego, ale i przyjętych w demokratycznym społeczeństwie zasad wolnych i uczciwych wyborów. Prosimy, aby kierując się najlepszą wolą, w swoich działaniach szukali dobra wspólnego, którego wyrazem jest dziś zarówno życie, zdrowie oraz społeczny byt Polaków, jak i szerokie społeczne zaufanie do wspólnie wypracowanych przez lata procedur wyborczych demokratycznego państwa” – napisano w komunikacie Rady Stałej KEP.

Biskupi wskazują także, że w procesie dokonywania odpowiedzialnego wyboru kandydata na urząd prezydenta należy wziąć pod uwagę w szczególny sposób „prawość moralną, miłość Ojczyzny i traktowanie władzy jako służby, kompetencje w dziedzinie życia politycznego i obywatelskiego, wyrazistą tożsamość, postawę dialogu i umiejętność współpracy, zdolność do roztropnego rozwiązywania konfliktów, merytoryczne przygotowanie i wiedzę, a także szacunek dla zasad demokracji, kierowanie się fundamentalnymi zasadami etycznymi, poszanowanie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci, gwarancję dla prawnej definicji małżeństwa jako trwałego związku mężczyzny i kobiety, promocję polityki rodzinnej oraz gwarancje dla rodziców w zakresie prawa do wychowywania dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą i wartościami”.

Czytaj także: Biskupi przerwali milczenie w sprawie wyborów. I robią unik

OBWE krytycznie o wyborach korespondencyjnych w Polsce

„W ocenie Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE projekt ustawy wymaga znaczących zmian, by stał się zgodny z zaleceniami OBWE oraz innymi międzynarodowymi standardami demokratycznych wyborów” – napisano w opinii wydanej przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Dokument powstał na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Zdaniem OBWE wprowadzenie projektu w terminie umożliwiającym przeprowadzenie wyborów 10 maja może stanowić „nieuzasadnione obciążenie dla organów wykonawczych i zagrozić ważnym zasadom demokratycznych wyborów”. W opinii zwrócono również uwagę, że Komisja Wenecka nie zaleca przeprowadzania zasadniczych zmian w ordynacji wyborczej na mniej niż rok przed wyborami, by dać wystarczająco dużo czasu organom administracyjnym na przygotowanie głosowania, wyborcom na zapoznanie się z nowymi przepisami i by zachować pewność prawa. Zdaniem OBWE przekazanie organizacji wyborów rządowi powoduje „podważenie niezależności administracji wyborczej, co jest sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami i dobrymi praktykami w wyborach”.

Czytaj także: Opinia OBWE ws. wyborów w Polsce

„Te zmiany są bardzo demokratyczne, także niech się OBWE nie martwi” – tak do obaw OBWE odniósł się wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) w rozmowie z dziennikarzami TVN24. Polityk nie obawia się o to, że Polska będzie wykluczona przez społeczność międzynarodową: „Nie będzie żadnej takiej decyzji” – stwierdził.

Wojewoda mazowiecki pisze do samorządowców, Sasin upomina

Gazeta Wyborcza” dotarła do listu, jaki do mazowieckich prezydentów, burmistrzów i wójtów napisał wojewoda Konstanty Radziwiłł (PiS). W liście do samorządowców wojewoda pisze, że „przekazanie Poczcie Polskiej danych jest obowiązkiem prawnym samorządów”.

List wojewody jest reakcją na decyzję wielu samorządów o tym, by nie dostarczać Poczcie Polskiej, która ma być operatorem wyborów, spisów wyborców ponieważ nie ma do tego podstawy prawnej, gdyż ustawa nadal procedowana jest w Senacie. „Dlatego w ubiegłym tygodniu zaczęły się próby odbicia baz. Najpierw nocnym pismem z Poczty bez podpisu, potem już z podpisem elektronicznym dwóch wiceprezesów, ale wciąż z dwudniowym terminem, który minął w poniedziałek. Ponieważ większość samorządów odmówiła, a niektórzy prezydenci miast zawiadomili nawet prokuraturę o próbie wyłudzenia danych wrażliwych chronionych konstytucją i ustawą o RODO, do akcji wchodzą wojewodowie” – pisze „Wyborcza”.

Jak czytamy, Konstanty Radziwiłł w liście do samorządowców „w pięciu punktach powołuje się na argumenty używane przez PiS, czyli głównie artykuł 99 z tarczy antykryzysowej 2.0, że poczta ma prawo żądać danych, jeśli są jej potrzebne do organizacji pocztowego głosowania. I na decyzję premiera Mateusza Morawieckiego, który wykorzystał specustawę antycovidową, by zlecić Poczcie przygotowania”. Wojewoda „odwołuje się też do stanowiska szefa PKW Sylwestra Marciniaka sprzed kilku dni o tym, jakie standardy ma trzymać pismo z Poczty. I na stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jana Nowaka, byłego wieloletniego radnego PiS, który nie widzi w tego typu wypływie danych osobowych żadnego problemu”.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który jest odpowiedzialny za zorganizowanie wyborów korespondencyjnych we wtorek w radiowej Trójce mówił m.in. o tym, że Poczta Polska ma prawo dostępu do spisów obywateli, ale sam dostęp do rejestru PESEL nie wystarcza, bo nie pozwala na bezbłędne dostarczenie pakietów wyborczych. Baza PESEL zawiera wprawdzie adresy zamieszkania, ale nie ma tam informacji o czasowej zmianie miejsca pobytu.

Zdaniem Sasina „samorządy nie stoją ponad prawem, nie jest ich zadaniem ocenianie przepisów ustawy, one mają obowiązek te przepisy ustawy wykonywać”. Wicepremier uważa, że jeśli nie będą ich wykonywać, „to będzie oznaczało świadome łamanie prawa”.

Czytaj także: Wybory w czasach pandemii nie mogą być normalne

Świat próbuje znosić restrykcje, ale nie wszędzie

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział we wtorek, że wprawdzie wzrost liczby nowych przypadków wprawdzie się względnie ustabilizował, ale „sytuacja wciąż jest bardzo poważna” i zapowiedział, że dopiero po 11 maja kraj powoli będzie mógł luzować restrykcje – ich plan będzie przygotowany przez rząd do 5 maja. W najbliższych dniach w Rosji będą obchodzone Święto Pracy oraz Dzień Zwycięstwa, które są dniami wolnymi od pracy. Putin zapowiedział, że czas pomiędzy oboma świętami również zostaną ustanowione dniami wolnymi od pracy.

Czytaj także: Wielka inwigilacja w Rosji

Premier Francji Édouard Philippe ogłosił we wtorek, że chciałby, by tygodniowo we Francji przeprowadzać 700 tys. testów, co miałoby też dotyczyć również osób, które miały kontakt z zakażonym bez względu na to, czy te osoby mają objawy Covid-19 czy też nie. Szef rządu przedstawił też plan łagodzenia restrykcji, w tym: ponowne otwarcie od 11 maja żłobków i szkół podstawowych, ale z ograniczeniami co do liczby dzieci w grupach: w żłobkach do 10 osób, w szkołach do 15. Po 11 maja będzie można wychodzić z domu bez pisemnych uzasadnień, jakie obowiązywały od 17 marca.

Szkoły średnie będą otwierane od 18 maja (także z ograniczeniami). Decyzja ws. wyższych uczelni zapadnie pod koniec miesiąca. Do sierpnia nie będą rozgrywane mecze pierwszej i drugiej ligi piłkarskiej. Restauracje i bary pozostaną na razie pozostaną zamknięte. Sklepy i markety będą otwierane, ale sprzedawcy będą mogli wymagać, by klienci mieli założone maseczki. Maseczki będą również obowiązkowe w środkach publicznego transportu oraz w szkołach oprócz żłobków. Co najmniej do 1 czerwca zamknięte będą plaże. Nadal nie będzie można też organizować ceremonii religijnych.

Zdaniem premiera Philippe'a miesięczne zamknięcie kraju pozwoliło ocalić życie 62 tys. osób.

Również Hiszpania przygotowuje się do wychodzenia z lockdownu. Premier Pedro Sanchez ogłosił plan luzowania ograniczeń, który jest podzielony na cztery etapy i będzie realizowany od 4 maja. Do końca czerwca mają zacząć znów działać hotele, restauracje oraz sklepy sprzedające produkty nie pierwszej potrzeby – jednak z ograniczeniami liczby dostępnych miejsc, zachowaniem dystansu między klientami. Szkoły będą otwarte dopiero od września. Nie wszędzie restrykcje będą znoszone w tym samym czasie, będzie to uzależnione od rozwoju epidemii w poszczególnych prowincjach kraju. Swoboda poruszania się ma wrócić do normalności do końca czerwca (na razie od ostatniej niedzieli dzieci do 12. roku życia mogą wychodzić na spacer w pobliżu domu). Pozostanie zalecenie noszenia maseczek na twarzy. Do tej pory w Hiszpanii z powodu Covid-19 zmarło ponad 23,8 tys. osób, odnotowano 211 tys. zakażeń.

Rząd Estonii zezwolił na ćwiczenia sportowe na zewnątrz od 2 maja, ale pod pewnymi warunkami: ćwiczyć będzie można w maksymalnie 10-osobowych grupach, a ze sprzętu sportowego na zewnątrz mogą korzystały dwie osoby na raz z zachowaniem 2-metrowego dystansu (nie dotyczy to członków tej samej rodziny). Od 2 maja czynne będą też niektóre muzea i galerie z ekspozycjami na zewnątrz.

Nowa Zelandia zaczęła powoli wychodzić z lockdownu, mieszkańcy mogą podróżować do pracy, spędzać więcej czasu na zewnątrz i zamawiać jedzenie na wynos po raz pierwszy od ponad czterech tygodni. Premier Jacinda Ardern musiała jednak zdementować doniesienia prasy o tym, że Nowa Zelandia jest pierwszym krajem na świecie, który wyeliminował Covid-19. „Eliminacja nie oznacza zerowych przypadków, oznacza zerową tolerancję dla przypadków” – stwierdziła premier. W kraju do tej pory potwierdzono 1 122 przypadki zakażenia, w tym 19 zgonów, 9 osób było leczonych w szpitalu, jedna na OIOM-ie.

We Włoszech po wielu tygodniach zakazu wychodzenia z domu bez ważnego powodu mieszkańcy Neapolu w poniedziałek po raz pierwszy mogli wyjść na zewnątrz w celach rekreacyjnych w godzinach między 6:30 a 8:30 rano i od 19.00 do 22.00 wieczorem. Obowiązkowo należało mieć jednak maseczkę i zachowywać bezpieczny dystans wobec innych osób. Okazało się, że w pierwszym dniu rozluźnienia restrykcji na nabrzeżu pojawiły się tłumy spacerowiczów, rowerzystów, biegaczy i niewiele osób przestrzegało zasad dystansu społecznego wywołując duże zaniepokojenie władz regionu Kampania.

Według Johns Hopkins University we wtorek liczba zakażonych koronawirusem w USA przekroczyła milion osób, co stanowi jedną trzecią wszystkich zakażeń na świecie. W USA do tej pory zmarło ponad 57 tys. osób. Tylko w dwóch innych krajach liczba zakażonych przekroczyła 200 tys. osób (Hiszpania potwierdziła 232 tys. przypadków, a Włochy ponad 201 tys.).

Czytaj także: Rozmyślania lekarza z Manhattanu

Władze Bangladeszu pozwoliły otwierać fabryki szyjące ubrania, będące ważną częścią gospodarki tego kraju. W ostatnich dniach otworzono ok. 1,8 tys. z ponad 7,6 tys. fabryk. Właściciele szwalni mają dopilnować przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny, ale już pojawiają się głosy, że nie wszędzie się do tego stosują. Władze wprowadziły szereg restrykcji 26 marca, nakazując pozostanie ludziom w domach, zawieszając transport w kraju. Do tej pory wykryto tu ok. 6 tys. zakażeń, 150 osób zmarło.

Argentyna do 1 września przedłużyła zakaz lotów komercyjnych. Do tego czasu nie można sprzedawać biletów na loty do i z Argentyny oraz wewnątrzkrajowych. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego ostrzegło, że ten ruch może kosztować utratę pracy 300 tys. osób. Do tej pory w Argentynie potwierdzono ponad 4 tys. przypadków, 197 osób zmarło.

Decyzję o przedłużeniu o trzy miesiące stanu wyjątkowego podjął prezydent Egiptu Abd el-Fatal es-Sisi. Do tej pory odnotowano tu ponad 4,7 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, 337 osób zmarło. Stan wyjątkowy w Egipcie utrzymywany jest od 2017 r. w związku z atakami Państwa Islamskiego na koptyjskie świątynie w tym kraju.

Czytaj także: Jak wrócić z pandemii

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama