Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Exposé szefa MSZ. Sikorski: Historia wrzuca nas na głęboką wodę. Nie bądźmy frajerami

Szef MSZ Radosław Sikorski Szef MSZ Radosław Sikorski Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu RP
Zagrożenie ze strony Rosji, wsparcie dla Ukrainy, mocne Unia i NATO, program SAFE, walka z propagandą, partnerski sojusz z USA, nominacje ambasadorskie – to najważniejsze punkty exposé wicepremiera Radosława Sikorskiego.

„Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna. W nocy z 18 na 19 listopada w rosyjskim ataku rakietowym na Tarnopol zginęła wraz z mamą siedmioletnia Amelia, obywatelka naszego kraju” – mówił w Sejmie Radosław Sikorski, odpowiadając na żądania skrajnej prawicy, by zakończyć wsparcie dla walczącej z reżimem Putina Ukrainy. Szef polskiej dyplomacji podkreślił przy tym, że bezpieczeństwo jest najważniejszym warunkiem rozwoju państwa, i dodał, że w Europie narasta świadomość ryzyka wojny.

„Premier Danii mówi, że Europa, która nie ma możliwości i woli samoobrony, w pewnym momencie umrze. Szef francuskiego sztabu generalnego ostrzega, że kraj musi być gotowy na – cytuję – utratę dzieci w potencjalnym konflikcie zbrojnym z Rosją. Sekretarz generalny NATO stwierdza, że – tu znów cytat – Rosja przyniosła wojnę z powrotem do Europy, a w związku z tym musimy być przygotowani na konflikt w skali, jakiej doświadczyli nasi dziadkowie lub pradziadkowie. Niemiecki minister obrony nie wyklucza scenariusza, w którym Rosja byłaby gotowa zaatakować kraj NATO nie za trzy czy dwa lata, ale nawet w tym roku. Szefowa MI6 ocenia – również wskazując na działania Rosji – że już poruszamy się w sferze pomiędzy pokojem a wojną” – wyliczał Sikorski, wskazując, że „historia wrzuca nas na głęboką wodę”.

Rosyjskie macki w sieci

Wicepremier przypomniał akty dywersji, sabotażu, przypadki naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, podpalenia, próby zamachu na kolej i wrogą aktywność w sieci. „Poczucie dezorientacji wzmaga agresja w przestrzeni informacyjnej oraz kampanie fake newsów i manipulacji w internecie. Ministerstwo Cyfryzacji informuje, że Polska doświadcza od 2 do 3 tys. cyberataków dziennie. Ogromną większość z nich udaje się odeprzeć, ale skala zjawiska powinna niepokoić” – mówił Sikorski. „Arsenał jest znany: sieci botów rozpowszechniające fałsz i nienawiść; używanie sztucznej inteligencji do tworzenia nieprawdziwych materiałów imitujących rzetelne informacje; wykorzystywanie kryptowalut do finansowania operacji hybrydowych; ataki na infrastrukturę krytyczną; i wreszcie – pożyteczni idioci powielający groźne kłamstwa” – dodał szef MSZ.

„Kreml nie ustąpi. Będzie testował kolejne granice. W tej walce ogromnie ważne jest budowanie odporności naszego społeczeństwa. Dlatego od najmłodszego do najstarszego mieszkańcy i mieszkanki Polski muszą być uzbrojeni w wiedzę, jak radzić sobie z niebezpieczeństwem w internecie. Świadomość tego, kto, co i w jakim celu publikuje, a także solidarność w przeciwdziałaniu dezinformacji – to nasz zbiorowy, patriotyczny obowiązek” – wzywał Sikorski.

Przekonywał także, że jednym z priorytetów Polski jest dalsze wspieranie Ukrainy: „Putin nie chce pokoju, tylko kapitulacji. Ukraina broni się dzięki odwadze swoich żołnierzy, dzięki poświęceniu obywateli i wsparciu sojuszników na całym świecie – w tym Polski. Wszystkim, którzy uważają, że pomoc Ukrainie jest niepotrzebna czy nieopłacalna, mówię wyraźnie: popełniacie błąd”. Szef MSZ przypomniał też słowa Jerzego Giedroycia w latach 90.: „Musimy za wszelką cenę utrzymać niepodległość Ukrainy, Litwy i Białorusi, bo to jest w naszym życiowym interesie” oraz „Gdyby Rosja wchłonęła Ukrainę, to jesteśmy ugotowani, wzięci za gardło”.

Dla Polski wolna Ukraina, będąca częścią Zachodu, ma być szansą „na wyrwanie kłów rosyjskiemu imperializmowi, na wzmocnienie wspólnej obrony, na intensywną współpracę gospodarczą, na wspólne projekty w przemyśle obronnym oraz zaangażowanie naszych przedsiębiorstw w proces obudowy”.

Czytaj też: Orędzie Trumpa: najdłuższe w historii. Znowu kłamstwa i półprawdy, prawie nic o Ukrainie

Sikorski: Rosja wcale nie wygrywa

W przemówieniu pojawił się także wątek akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Sikorski zwracał uwagę, że przed sąsiadem jeszcze dużo pracy, a Polska może odegrać w tym procesie aktywną rolę: „Dostosowywanie się do unijnych standardów, poprawa funkcjonowania państwa, transparentność administracji, wyplenienie korupcji. Wiemy to i chcemy pomóc, pamiętając, ile wysiłku wymagały od nas te same procesy”.

„Zwycięstwo Kijowa będzie naszym zwycięstwem – mówił Sikorski. – Rosja – wbrew temu, co mówi jej propaganda – wcale nie wygrywa. Nie dajmy się nabrać. Rosja nie jest i nigdy nie była niepokonana. (…) Gdyby Moskwa nie rozpętała wojny w 2014 r., jej PKB byłby dziś większy o nawet 20 proc. Nie byłoby problemów z dostępem do siły roboczej, a Moskwa nie musiałaby ratować się uzależnieniem od Chin. Rosja popełnia historyczny błąd – na ołtarzu niepotrzebnej wojny składa swoją przyszłość. Rosyjski dyktator pomylił miłość własną z interesem kraju” – wskazywał szef MSZ, przypominając, że stawką wojny w Ukrainie jest bezpieczeństwo całej Europy. „Ta wojna zdecyduje o tym, który podmiot stanie się trzecim – obok Stanów Zjednoczonych i Chin – filarem nowego, globalnego układu sił. Czy będzie to Rosja czy Unia Europejska? Dla polskiego patrioty wybór powinien być oczywisty”, mówił Sikorski.

O partnerstwie z USA i relacjach opartych na wzajemnym szacunku Radosław Sikorski mówił następująco: „Niestety, pogorszyły się relacje między USA a Europą. To dla Polski szczególne wyzwanie. Wątpliwości Polaków co do wagi relacji z USA są niepokojące, ponieważ bezpieczeństwo Polski wzmacniają dwie organizacje, których jesteśmy wzorowymi członkami: Unia Europejska i przede wszystkim NATO. Każda z nich ma inną rolę – nie konkurują ze sobą, ale wzajemnie się dopełniają”. Obok Stanów Zjednoczonych dla bezpieczeństwa istotne mają być sojusze w regionie Morza Bałtyckiego: Bukaresztańska Dziewiątka i Inicjatywa Trójmorze.

Wreszcie – dla przyszłości Polski kluczowa jest Unia Europejska: „Tym, którzy chcieliby Unii słabej albo Unii bez Polski, zwracam uwagę na oczywisty paradoks. Kiedy po latach Bruksela zaczyna realizować nasze postulaty – w sprawie migracji stawiając nacisk na kontrolę granic, w polityce środowiskowej wycofując się z nadmiernych obciążeń, a w relacjach z Rosją sięgając po stanowcze środki, w tym obronne, niektórzy polscy politycy sieją antyeuropejską propagandę i chcą nas z Unii wyprowadzić”, mówił Sikorski. Jak ocenił, „polskie Ordo Iuris, węgierskie rządowe Kolegium Macieja Korwina we współpracy ze środowiskami amerykańskich nacjonalistów wspólnie budują program na rzecz paraliżu Unii. Najpierw planują ją zepsuć, a następnie krytykować za to, że nie działa”.

„To nie na Berlin leciały rosyjskie drony”

W kontekście programu SAFE szef dyplomacji zwrócił uwagę na prosty rachunek ekonomiczny, który przemawia za współpracą: „Na 27 krajów UE 23 należą też do NATO, inwestycje w ramach jednego sojuszu wzmacniają i pomnażają możliwości drugiego, dlatego tak ważne jest wykorzystanie potencjału unijnego programu” – wyliczał Sikorski. „Pożyczki pozyskane za pomocą SAFE są znacznie tańsze niż te zaciągane przez skarb państwa. Ministerstwo Finansów szacuje różnicę w kosztach obsługi na nawet 36 mld zł. Za tę kwotę do zamówionych już 32 amerykańskich myśliwców F-35 moglibyśmy dodać kolejne 32 oraz ponad 300 transporterów Rosomak produkowanych w Siemianowicach Śląskich”.

Sikorski przekazał deklarację szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, że pierwsze baterie systemu antydronowego, finansowane z SAFE, mogą trafić już w tym roku do Polski. „To oznacza, że jeśli instrumentu SAFE nie będzie i w przypadku kolejnego nalotu w przyszłym roku nie zestrzelimy rosyjskich dronów nad Polską, to współodpowiedzialność za to poniosą ci, którzy głosują przeciwko SAFE” – mówił Sikorski.

Nawiązał także do wątpliwości opozycji: „To nie na Berlin we wrześniu leciały rosyjskie drony, ale na Lublin i Zamość. Czy wszystkie 19 krajów, które sięgają po środki z programu SAFE, w tym Francja, Finlandia i Węgry, naprawdę chcą zostać koloniami Berlina? Muszą być jakieś granice obsesji. Te inwestycje to najbardziej racjonalna odpowiedź na apele Waszyngtonu – i powinna być rozumiana po obu stronach Atlantyku”.

„Nie bądźmy frajerami”

„W ramach 128 kontraktów wydajemy 63 mld dol. na zakup amerykańskiej broni i technologii wojskowych. Tworzymy tym samym miejsca pracy w 15 stanach USA – od Kalifornii, Teksasu i Florydy po Illinois, Ohio i Nowy Jork” – mówił dalej Sikorski. „Pamiętamy o historii wsparcia dla Polski ze strony takich prezydentów jak Woodrow Wilson czy Ronald Reagan, kiedy w różnych okolicznościach walczyliśmy o niepodległość. Ale pamiętamy też o Jałcie. Daję to pod rozwagę tym, którzy chcą relacji międzynarodowych opartych wyłącznie na bezwzględnej walce o wąsko rozumiane interesy. Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki. Ale nie możemy być frajerami”.

Na koniec szef MSZ mówił o aktywności na rzecz wygaszania konfliktów na Bliskim Wschodzie – w Syrii i Palestynie – i o relacjach z Izraelem. Przypomniał też o czekających na podpis nominacjach ambasadorskich: „Po raz kolejny apeluję do pana prezydenta Nawrockiego o podpisanie złożonych zgodnie z ustawą wniosków o nominacje ambasadorskie. Prawo się nie zmieniło. Czy spośród 49 kandydatów nie ma ani jednego, który spełnia wymagania? Nie nadają się nawet ci, którzy pełnili te role za rządów Zjednoczonej Prawicy?” .

„Przed nami jeden cel: Polska silna, zamożna i solidarna. Polska, która pnie się w górę. A więc mniej sekciarstwa, więcej współpracy. Taką Polskę możemy zbudować tylko razem” – podsumował Sikorski.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama