Społeczeństwo

Protesty przeciw lex TVN w całym kraju. Trzeba wywrzeć presję na PiS

Protest w obronie TVN i wolnych mediów w Szczecinie Protest w obronie TVN i wolnych mediów w Szczecinie Krzysztof Hadrian / Agencja Gazeta
Jeśli stawimy się tłumnie na demonstracjach w obronie TVN i wolnych mediów, zostaną zauważone przez media zachodnioeuropejskie i amerykańskie. Może to wytworzyć presję, której przestraszy się Kaczyński i jego ludzie.

Komitet Obrony Demokracji odzyskał już pełnię sił i znów wyprowadza nas na ulice. Jak mówi koordynujący zapowiadane na dzisiaj, tj. na wtorek 10 sierpnia, wspólne demonstracje kilkunastu organizacji społecznych szef KOD Jakub Karyś, hasłem wielkiej ogólnopolskiej akcji będą słowa „Wolne media – wolni ludzie – wolna Polska”. Więcej tłumaczyć nie trzeba. I my jesteśmy wolnym medium, a przeto poczuwamy się do obowiązku wsparcia wspólnej walki o wolność słowa. Dlatego prosimy wszystkich o udostępnianie w swoich mediach społecznościowych informacji na temat planowanych w poszczególnych miastach wydarzeń. A przede wszystkim namawiamy Państwa do osobistego w nich udziału.

Tych miast będzie co najmniej 80, a być może i 100, bo KOD otrzymuje coraz to nowe potwierdzenia z całego kraju. Demonstracje rozpoczną się o godz. 18, gdy w Sejmie, jak przewidywano, miał być procedowany projekt ustawy zwanej lex TVN, mającej uniemożliwić otrzymanie koncesji na nadawanie w eterze przez media, w których większościowe udziały mają podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Faktycznie debata odbędzie się prawdopodobnie na kolejnym posiedzeniu Sejmu, co świadczy o tym, że PiS wciąż nie ma większości zapewniającej jego przegłosowanie.

Lex TVN. Kneblować media to jak fałszować wybory

Po tym, jak tytuły prasowe i portale Polska Press zostały przejęte przez rządowy Orlen, władze przymierzają się do uciszenia największej niezależnej informacyjnej stacji telewizyjnej, która akurat świętuje swoje 20-lecie. Właścicielem TVN i TVN24 jest amerykański koncern Discovery. Odkąd wybory prezydenckie w USA potoczyły się nie po myśli PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu wydaje się, że nie musi już zabiegać o dobre stosunki z naszym zamorskim sojusznikiem. Takim Stanom Zjednoczonym polski rząd już dziękuje. A może sądzi, że skoro kupuje od Amerykanów czołgi, to administracja USA będzie patrzyła przez palce na uciszanie niezależnych mediów należących do podmiotów amerykańskich? W swej naiwności rządzący Polską i tak mogą myśleć.

Zagrożenie utratą niezależności przez TVN, który może nie uzyskać przedłużenia koncesji (proces ten jest wciąż odwlekany przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji), a ponadto może zostać wystawiony na sprzedaż w następstwie nowej ustawy, jest całkiem realne. Wiele zależy od nas. Jeśli stawimy się tłumnie na demonstracjach, będą zauważone przez media zachodnioeuropejskie i amerykańskie. Może to wytworzyć presję, której przestraszy się Kaczyński i jego ludzie. Bo kneblowanie wolnych mediów to nie przelewki – Zachód nie będzie tolerował w gronie swoich międzynarodowych organizacji politycznych kraju, w którym wolne media są szykanowane bądź przejmowane przez państwo i spółki powiązane z rządem. To tak, jakby fałszowano wybory. Sprawa jest więc wagi absolutnie kluczowej. Przegrana może oznaczać przekroczenie Rubikonu i przeistoczenie demokratycznej republiki w dyktaturę.

Za to zwycięstwo w tej sprawie, a więc upadek projektu lex TVN i przedłużenie koncesji dla tego nadawcy, może być przełomem w procesie konsolidacji opozycji. Pod Sejmem przemówią bowiem jej liderzy na czele z Donaldem Tuskiem. Ten dzień to test zdolności opozycji do współdziałania. Jeśli przebiegnie pomyślnie, można mieć nadzieję na kolejne kroki na drodze do stworzenia wspólnego planu politycznego, którego celem będzie zwycięstwo wyborcze i naprawa państwa, którego demokratyczne instytucje zostały zdewastowane w ciągu sześciu lat rządów PiS i jego koalicjantów.

Gigantyczny dorobek dwudziestolecia TVN24

Losy wolności mediów w Polsce, a w szczególności kanału informacyjnego TVN24, ważą się dokładnie w czasie, gdy to największe niezależne od rządu medium elektroniczne w Polsce świętuje swoje 20-lecie. Trudno przecenić znaczenie tej stacji nie tylko dla informowania opinii publicznej, lecz również dla ustalania dobrych standardów dziennikarstwa telewizyjnego. Bez TVN24 wiedzielibyśmy znacznie mniej i znacznie mniej byśmy rozumieli. A przez to łatwiej byłoby nami manipulować. Bez przesady można powiedzieć, że gigantyczny dorobek 20-lecia TVN24 i wielka praca wykonana przez redaktorki i redaktorów programów i serwisów tej znakomitej stacji przyczyniła się do umocnienia demokracji w Polsce. Właśnie dlatego PiS tak bardzo nienawidzi TVN, a zwłaszcza kanału TVN24. Rzec by można, że swą nienawiścią i prześladowaniami wystawia najbardziej wiarygodne i chwalebne świadectwo naszej jubilatce.

Życzymy wszystkiego najlepszego Koleżankom i Kolegom z TVN24 i całej grupy TVN. Dziękujemy za wspaniałą pracę – miło mieć tak znakomitych partnerów i konkurentów. Nadawajcie przez kolejne 20 lat i dłużej! Z pewnością tak będzie, jeśli Polska pozostanie demokratycznym państwem prawa – członkiem Unii Europejskiej. Dziś musimy walczyć o utrzymanie demokratycznego kursu i elementarnych wartości życia publicznego. Lecz dopóki rządzi partia Jarosława Kaczyńskiego, będzie to szczególnie trudna i nierówna walka. Nawet jeśli upadnie „lex TVN”, pojawią się nowe projekty, których celem będzie przejęcie przez władzę kontroli nad gazetami, stacjami radiowymi i telewizyjnymi, a nawet nad portalami internetowymi. Demonstracja 10 sierpnia z pewnością nie będzie ostatnią.

Czytaj też: Żakowski z Walterem o 20 latach stacji TVN

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną