Climatgate

Przegrzana afera
Gwóźdź do trumny teorii globalnego ocieplenia, odwołać szczyt klimatyczny w Kopenhadze” – to najkrótsza (zdaniem klimatycznych sceptyków) ocena dokumentów, jakie zostały wykradzione z Climate Research Unit University of East Anglia.
suburbanbloke/Flickr CC by SA

CRU należy do najważniejszych ośrodków badań klimatu, zajmuje się m.in. zbieraniem i przechowywaniem danych ze stacji pomiarowych z całego świata oraz rekonstrukcją danych historycznych.

W listopadzie do serwera CRU włamali się rosyjscy hakerzy i opublikowali dokumenty oraz korespondencję między naukowcami. Niektóre e-maile ujawniają, że naukowa kuchnia w CRU miewa kłopoty z jakością i czystością: podrasowywanie wyników, by wzmocnić tezę zmowy, by utrudnić dostęp do publikacji naukowym oponentom, kasowanie plików z niewygodnymi informacjami. Afera CRU szybko zyskała miano climategate i przez najzagorzalszych sceptyków uznana została za jednoznaczny dowód, że koncepcje, jakoby człowiek odpowiadał za zmiany klimatyczne, są wynikiem antynaukowego globalnego spisku.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną