USA: Trump kandydatem do prezydentury?

To nie żarty
Można tylko współczuć Partii Republikańskiej. Około 20 jej polityków chce kandydować na prezydenta w 2012 r., ale żaden nie wydaje się zagrażać Barackowi Obamie.

Jednym z tych, którzy cieszą się największym poparciem partyjnych wyborców jest...nowojorski developer i miliarder Donald Trump. Znany z pieniędzy, kolekcjonowania żon, wyjątkowej arogancji i blond-włosów starannie zakrywających czoło.

Trump ma poważne atuty - biznesowe sukcesy są w USA zawsze cennym argumentem, zwłaszcza w okresie ekonomicznej mizerii - ale nie wiedzieć czemu mówi głównie o tym, że Obama musi udowodnić, iż rzeczywiście urodził się na Hawajach, a nie w Kenii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną