Świat

Historyczny szczyt Trumpa z Kimem w Singapurze. Kluczowe kwestie

Historyczne spotkanie Kim Dzong Una i Donalda Trumpa w Singapurze Historyczne spotkanie Kim Dzong Una i Donalda Trumpa w Singapurze Jonathan Ernst/Reuters / Forum
Donald Trump jest pierwszym urzędującym amerykańskim prezydentem, który spotkał się z północnokoreańskim przywódcą.

Miejsce i czas spotkania

Obaj liderzy spotkali się o godz. 9 czasu lokalnego (godz. 3 czasu polskiego) w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa. Rozpoczęli od trwającego 12 sekund uścisku dłoni na tle sześciu amerykańskich i sześciu koreańskich flag. Komentatorzy podkreślają, że prezydent USA był „łagodny” jak na swoje standardy.

Donald Trump i Kim Dzong Un rozmawiali w cztery oczy (towarzyszyli im tylko tłumacze). „Czuję się naprawdę świetnie, będziemy mieć świetną rozmowę – przewidywał Trump. – To dla mnie zaszczyt. Będziemy mieć wspaniałą relację. Nie mam co do tego wątpliwości”. Kim Dzong Un podkreślał trudności: „Hamowała nas przeszłość, dawne tradycje i uprzedzenia zasłaniały nam oczy i uszy, ale udało się to wszystko przezwyciężyć”.

Spotkanie liderów trwało 38 minut, później rozmawiano w szerszym gronie – u boku Trumpa zasiedli m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo, doradca ds. bezpieczeństwa John Bolton oraz szef personelu Białego Domu John Kelly, w ekipie Korei Północnej znaleźli się z kolei Kim Jung Czol, uważany za prawą rękę Kima, szef MSZ Ri Jong Ho oraz Ri Su Jong, wiceszef Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei.

Prezydent USA zapowiedział, że wspólnie z Kimem rozwiąże „duży problem”. Kim Dzong Un zapewniał zaś, że będzie współpracować. Trump był poza wszystkim w dobrym humorze. Zwrócił się nawet żartem do fotoreporterów, by wykonywali zdjęcia, na których obaj przywódcy wydadzą się „szczupli i przystojni”.

Czytaj także: Realna stawka szczytu Kima z Trumpem w Singapurze

Obiad Kima z Trumpem

Po rozmowach zaplanowano obiad roboczy. W menu znalazły się m.in. tradycyjny koktajl krewetkowy z sałatką z awokado, koreański faszerowany ogórek, confit z wołowiny z ziemniakami i brokułem na parze, słodko-kwaśna chrupiąca wieprzowina z ryżem i sosem chili, duszony dorsz z rzodkiewką i azjatyckimi warzywami, a na deser tarta z ciemnej czekolady, lody waniliowe z wiśniowym sosem i ciasto tropezienne. Donaldowi Trumpowi towarzyszyła rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders, a Kim Dzong Unowi jego siostra Kim Jo Dzong.

Czytaj także: Kim jest Ivanka z Pjongczangu, siostra Kim Dzong Una

Dlaczego to historyczny szczyt?

Do tej pory żaden urzędujący amerykański prezydent nie spotkał się z liderem północnokoreańskiego reżimu. Nie było pewne, że do szczytu dojdzie – już po ustaleniu daty spotkania obie strony dawały do zrozumienia, że nie chcą się spotkać. W przeszłości politycy nie szczędzili sobie przykrości. Donald Trump nazwał Kima „Małym Człowiekiem Rakietą”, a Kim Trumpa „psychicznie obłąkanym ramolem”.

Długofalowymi celami spotkania ma być pozbycie się broni jądrowej przez Koreę Północną w zamian za zniesienie sankcji. Spotkanie Kima z Trumpem może okazać się początkiem innych spotkań na najwyższym szczeblu. Do koreańskiego przywódcy już ustawiła się kolejka innych szefów państw.

Na zakończenie szczytu przywódcy podpisali wspólny dokument, w który Kim Dzong Un zobowiązał się do starań na rzecz całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, a Donald Trump do zapewnienia Korei Północnej gwarancji bezpieczeństwa. Nie podano jednak ani harmonogramu, według jakiego rozbrojenie miałoby przebiegać ani szczegółów wspomnianych gwarancji. Podpisując dokument Donald Trump mówił jednak o nim, że jest „bardzo ważny” i „wszechstronny”, a denuklearyzacja Korei rozpocznie się „bardzo szybko”. Kim z kolei stwierdził, że dzięki dokumentowi świat zobaczy poważną zmianę.

Donald Trump nazwał też Kima „bardzo utalentowanym człowiekiem”, który „bardzo kocha swój kraj” i zapowiedział, że zaprosi go do Białego Domu.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama